French flag English spanish flag

100 lat oszustwa Rezerwy Federalnej

Napisał Yves Jacques w dniu wtorek, 01 październik 2013.

23 grudnia 2013 r. przypada stuletnia rocznica uchwalenia ustawy o Rezerwie Federalnej; ustanowienia największego monopolu w rękach zaledwie paru międzynarodowych rodzin bankierskich. Podstęp polega na tym, że większość ludzi przekonano, iż rezerwa Federalna jest częścią rządu oraz, że posiada ona jakieś rezerwy finansowe. Prawda jest taka, że Rezerwa Federalna nie jest federalna i nie posiada żadnych rezerw.

Pomimo tego, że Amerykanie chcą wierzyć, że jesteśmy krajem demokratycznym, to sam system Rezerwy Federalnej jest daleki od demokracji. Członkowie Rezerwy Federalnej nie są wybierani i nie są przed nikim odpowiedzialni. Kontrolują oni i uzurpują sobie własność tego, co powinno być narodowym obiegiem pieniężnym, który powinien służyć ludziom i dobru wspólnemu. Zamiast tego są oni prywatnymi właścicielami banku centralnego (Rezerwy Federalnej), zarządzającymi gospodarką narodową i systemem finansowym dla własnej korzyści.

W artykule 1. Konstytucji, napisanej w latach 1700-nych, Ojcowie Założyciele stwierdzili: „Kongres będzie miał prawo kreacji pieniądza i regulowania jego wartości".

Taka była wola Ojców Założycieli, aby prawo do kreacji pieniądza i jego kontroli było w rękach federalnego Kongresu. Nie powinno ono spoczywać w rękach prywatnych bankierów, którzy obciążają pieniądz olbrzymimi odsetkami, a następnie przejmują kontrolę nad krajem poprzez kontrolę jego systemu pieniężnego. To europejski bankier, Mayer Anselm Rothschild (1744-1812), powiedział kiedyś: „Pozwólcie mi na emisję i kontrolę pieniądza w danym kraju, a nie dbam o to, kto w nim stanowi prawo". Ojcowie Założyciele rozumieli sztuczki bankierów. Byli przekonani, że to narodowy rząd musi być jedynym twórcą pieniądza dla dobra wspólnego.

„Tworzenie" pieniądza z niczego

Powinniśmy zdefiniować słowo „tworzyć". Kiedy go używamy, odnosimy się do wprowadzania pieniądza do obiegu. Bankierzy tworzą pieniądz z niczego, po prostu zapisując liczby w księgach rachunkowych i dając ludziom tak stworzone pieniądze w formie pożyczek. To pozwala ludziom na wypisywanie czeków na podstawie liczb, zapisanych na ich rachunkach, ale później wymaga zwrotu tych pożyczek wraz z odsetkami. Pieniądze to tylko liczby, bądź to na rachunku bankowym, czeku, w księdze rachunkowej albo na banknocie dolarowym. W taki sposób banki mogą zgodnie z prawem pożyczać pięćdziesięciokrotność tego, co mają w depozytach, tworząc te dodatkowe pieniądze z niczego, a później obciążając je odsetkami. Banki tworzą sumę pożyczki, ale już nie odsetki potrzebne do spłaty tej pożyczki. Skutkiem tego jest niedobór pieniądza w obiegu, który prowadzi do potrzeby ciągłego pożyczania nowych pieniędzy i stałego wzrostu długu narodowego.

Dług narodowy

Odkąd przyjęto Ustawę o Rezerwie Federalnej w roku 1913 Stany Zjednoczone popadły w ogromne zadłużenie. Wcześniej zadłużenie federalne wynosiło miliard dolarów lub 12,4 dolara na mieszkańca. Praktycznie nie było zadłużenia stanowego ani lokalnego.

Do roku 1920, tj. zaledwie 6 lat od oszustwa Rezerwy Federalnej, dług państwowy podskoczył do 24 miliardów dolarów lub 228 dolarów na osobę.

W 1960 r. dług państwowy osiągnął 284 miliardy lub 1575 dolarów na osobę, a zadłużenie stanowe i lokalne eksplodowało.

W 1981 r. dług państwowy przekroczył 1 bilion dolarów i narastał wykładniczo wskutek potrojenia stóp procentowych przez bankierów. Zadłużenie stanowe i lokalne było większe niż długi federalne, a wliczając do tego długi przedsiębiorstw i osób prywatnych, całkowite długi wynosiły znacząco ponad 6 bilionów dolarów. To było 3 razy więcej niż całkowita wartość całej ziemi i nieruchomości w Ameryce!

W październiku 2005 r. dług państwowy osiągnął 8 bilionów dolarów ($26672 na każdego obywatela USA).

Przed kryzysem finansowym z roku 2008 dług publiczny w USA wynosił 9 bilionów 340,5 miliarda dolarów.

W krótkim okresie 5 lat dług ten niemalże się podwoił. 24 października 2013 r. zadłużenie wzrosło do 17 bilionów dolarów ($53819 na każdego obywatela Stanów Zjednoczonych). A i to jest jedynie czubkiem góry lodowej: całkowite zadłużenie (stanowe, przedsiębiorstw, konsumentów) wynosi dzisiaj ponad 150 bilionów dolarów!

Obywatele amerykańscy stali się najemcami i niewolnikami długów wobec bankierów i ich agentów. Nasze dzieci i przyszłe pokolenia będą już zawsze spłacały te długi. Dochodzimy do momentu, kiedy rząd nie będzie już właścicielem żadnych dóbr. Ludzie także nie będą posiadali niczego. Za to bankierzy będą właścicielami wszystkiego.

Prezydent Woodrow Wilson tak mówił o Banku Rezerwy Federalnej: „Wielki naród przemysłowy jest kontrolowany przez swój system kredytu. Nasz system kredytu jest skoncentrowany. Wzrost gospodarczy i wszelka aktywność są w rękach kilku osób. Staliśmy się jednym z najgorzej rządzonych, najbardziej kontrolowanych i zdominowanych rządów świata – już nie jesteśmy rządem wolności słowa, przekonania i głosu większości, ale rządem opinii i przymusu małej grupki dominujących ludzi".

(Tuż przed śmiercią Wilson miał powiedzieć do przyjaciół, że został podstępnie „oszukany" i że „zdradził swój kraj". Chodziło mu o Ustawę o Rezerwie Federalnej przyjętą za jego kadencji.)

Instytucje finansowe nas zniewalają. Nikt nie odważy się nic powiedzieć. Profesorowie ekonomii na uniwersytetach, politycy, media głównego nurtu... wszyscy oni wydają się unikać tematu kreacji pieniądza i traktują go jako tabu. W trakcie październikowej [2013 r.] debaty nad podniesieniem limitu zadłużenia bardzo niewiele powiedziano w Kongresie, przez którąkolwiek z partii, na temat problemu kreacji zadłużonego pieniądza.

Prawda jest taka, że bank Rezerwy Federalnej zwiódł nas przez swoje oszustwa przy tworzeniu pieniądza i okrył to tajemnicą. Bankierzy wyciągają liczby z komputerów, tak jak magicy wyciągają królika z kapelusza, tworząc pieniądz z niczego i ogłaszając się jego właścicielami. Następnie pożyczają ten pieniądz ludziom i rządom jako kredyt, a później pobierają od niego odsetki. Te odsetki (ten pieniądz) nigdy nie zostały wykreowane, przez co niemożliwe jest ich spłacenie.

„Dług państwowy składa się z pieniędzy, których nie ma. Nigdy nie były stworzone, ale rządy pomimo tego, zgodziły się je oddać. Umowa niewykonalna przedstawiana jest przez bankierów jako „święta umowa", której należy przestrzegać, mimo tego, że przez nią umierają ludzie." (Louis Even)

Papież Pius XI w roku 1931 napisał w swojej encyklice Quadragessimo Anno, która jest jednym z podstawowych dokumentów katolickiej nauki społecznej: „(106) To ujarzmienie życia gospodarczego przybiera najgorszą postać w działalności tych ludzi, którzy jako stróże i kierownicy kapitału finansowego władają kredytem i rozdzielają go według swej woli. W ten sposób regulują oni niejako obieg krwi w organizmie gospodarczym i sam żywioł gospodarczego życia do tego stopnia trzymają w swoich rękach, że nikt nie może wbrew ich woli oddychać".

System Rezerwy Federalnej jest największą gałęzią tych międzynarodowych rodzin bankierskich, które również zdominowały machinacje pieniądza w innych krajach świata. Podstęp tych magików od pieniądza, którzy kontrolują świat za pomocą cyfr (pieniądza) i wpływają na każdy aspekt naszego życia, jest iście diaboliczny. Widzimy, że nawet w Apokalipsie Bestia jest opisana jako cyfra, która kontroluje świat, „(...) i że nikt nie może kupić ni sprzedać, kto nie ma znamienia – imienia Bestii lub liczby jej imienia. Tu jest [potrzebna] mądrość. Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy: liczba to bowiem człowieka. A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć" (Ap 13,17-18).

Papież Franciszek zdeklarował 16 maja 2013 r.: „Stworzyliśmy nowych idoli. Stary kult złotego cielca (Wj 32,15-34) znalazł nowe, bezduszne wcielenie w kulcie pieniądza i dyktaturze gospodarki bez twarzy, nie mającej ludzkich celów. Światowy kryzys finansowy i ekonomiczny wydaje się podkreślać ich wypaczenia, a ponad wszystko niekompletną perspektywę ludzką, która sprowadza całego człowieka tylko do jednej z jego potrzeb, mianowicie konsumpcji".

Papież Franciszek mówił dalej: „Została ustanowiona nowa, niewidoczna, a czasami wirtualna tyrania; taka, która jednostronnie i w sposób ostateczny narzuca swoje własne prawa i zasady. Ponadto, zadłużenie i kredyt dystansują państwa od ich realnej gospodarki, a obywateli od ich siły nabywczej. Żądza władzy i posiadania stała się nieograniczona. Za tą postawą skrywa się odrzucenie etyki, odrzucenie Boga. Etyka, tak jak solidarność, jest niewygodna! Uważana jest za bezowocną: coś zbyt ludzkiego, bo relatywizuje pieniądz i władzę; jako zagrożenie, ponieważ odrzuca manipulacje i zniewolenie człowieka: ponieważ etyka prowadzi ku Bogu, który znajduje się poza kategoriami rynkowymi. Ci finansiści, ekonomiści i politycy uważają Boga za kogoś, kim nie można zarządzać; Bogiem nie można zarządzać, jest wręcz niebezpieczny, ponieważ wzywa człowieka do pełnego realizowania się i wyzwolenia z każdej niewoli".

Dla tych bankierów, pieniądz jest ich bogiem; jest „złotym cielcem", którego czczą. Są jak wspólnicy „(...) złodzieja, [który] przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć" (J 10,10). Lecz Jezus dodaje: „Ja przyszedłem po to, aby [owce] miały życie i miały je w obfitości" (J 10,10). „Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował, albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie" (Mt 6,24).

O autorze

Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com