French flag English spanish flag

Legenda noworoczna

w dniu środa, 01 styczeń 2014.

Niebotyczne góry, obsypane drobnymi perełkami szronu, lśniły się osrebrzone jasnymi promieniami księżyca.

Wąską, karkołomną ścieżką, przez dzikie kozy wydeptaną, śmiałą, bosą nóżką schodziło z wyżyn maleńkie pacholę.

Nad bezdenną prawie przepaścią spotkało na swej ścieżce starca, który powolnym krokiem, podpierając się na grubym kiju, postępował do góry. Pochylony wiekiem starzec odziany był w ciepły kożuch, a długa, siwa broda spadała mu na piersi. Spotkawszy się z maleńkim chłopięciem, stanął, bo na wąskiej ścieżce rozminąć się nie było można i jeden z nich musiał się zsunąć w przepaść, bo ściana skały była prostopadła i śliska, tak iż na niej utrzymać się nie można było.

– Precz mi z drogi – zawołał ostrym głosem starzec – zawadzasz mi, a spieszyć się muszę.

– Gdzież ci ustąpić – odpowiedziało pacholę – widzisz przecież, że to jest niemożliwe, ale któż ty jesteś, że tak szorstko odzywasz się do mnie?

– Jestem stary rok. Idę zdać Panu rachunek z mej działalności i odpocząć po przebytych trudach.

– Ach! To ty jesteś tym niegodziwcem? Tyle nieszczęść na świat zesłałeś? O pamiętne będzie twoje panowanie. Spójrz na wschód, widzisz, ile tam matek, żon i dzieci okrytych kirem żałoby, wylewają łzy rozpaczy za swymi synami, mężami i ojcami, którzy ginąć musieli w okropnych wojnach… Tyś także wprowadził dalsze okropne wynalazki dla prędszego wytępienia ludzi… Tyle nieszczęść rzadko kto z twych poprzedników na świat sprowadził. Panowanie twoje na kartach księgi światowej niezatartymi głoskami zapisane będzie.

– Któż ty jesteś, malcze, iż z taką śmiałością czynisz mi wyrzuty? – zawołał oburzony starzec.

– Jestem twym następcą. „Nowy Rok" się zowię – odpowiedziało pacholę.

– Cóż ty dobrego niesiesz światu, że tak wyszydzasz moje panowanie? – zapytał rok stary.

– Ja – odpowiedziało pacholę – niosę ludziom Wiarę, by wszyscy wierzyli, że Pan Bóg jeszcze żyje, że Pan Bóg wszystko widzi, że Opatrzność Boska wszystkim rządzi, że sprawiedliwość Boska dobre nagrodzi, a złe karać będzie, że Pan Bóg zsyła krzyże i radości, smutki i pociechy. Niosę im Nadzieję, że po dniach smutku i niedoli nastąpią dni radości i wesela. Niosę im Miłość chrześcijańską, którą złączę wszystkie narody, by wspólnie dla własnego dobra pracowały.

Upokorzony starzec pochylił się przed swym następcą i zapytał:

– Więc chcesz mnie wtrącić w przepaść, by nieść ludziom te piękne obietnice?

– Nie chcę twej zguby – odpowiedział Nowy Rok. – Połóż się na ścieżce, a ja przejdę po twym grzbiecie.

Starzec położył się na pochyłej ścieżce, a młody Nowy Rok lekką nóżką przeszedł po grzbiecie jego, niosąc ludziom Wiarę, Nadzieję i Miłość.

Opowiadanie ukazało się 100 lat temu na stronach „Głosu św. Franciszka"

Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com