French flag English spanish flag

Dziennik patriotów katolickich
dla reformy monetarnej Kredytu Społecznego

Trzy dni ciemności

w dniu niedziela, 01 styczeń 2012.

Zaplanowany kryzys finansowy, jaki obecnie przeżywamy może doprowadzić do wojny. Jeśli zostanie w niej użyta broń atomowa, może dojść do kataklizmu, który zniszczy życie na Ziemi. Wśród wielu objawień Matki Bożej są i te dotyczące kary za grzechy ludzkości, jaką dopuści Bóg. Świat żyje dziś tak, jakby nie było Boga, a prawie wszystko znalazło się w rękach szatana. „Szatanowi się udało. Nakłonił do swoich pomysłów każdy dział ludzkiej nauki i techniki, czyniąc ze wszystkiego bunt przeciw Bogu. Większa część ludzkości jest w jego rękach. Przyciągnął on do siebie naukowców, artystów, filozofów, wykładowców, możnych tego świata. Używa ich w służbie swoim celom: by działać bez Boga i przeciw Bogu" – mówi włoski wizjoner ks. Stefano Gobbi. Dlatego musi nastąpić Boża interwencja. Apokalipsa św. Jana mówi o oczyszczeniu, w wyniku którego na Ziemi pozostanie niewielka liczba ludzi.

Najpierw nastąpi wewnętrzne ostrzeżenie i pojawią się znaki na ziemi i na niebie, które będą wzywały do nawrócenia. Maryja mówiła do ks. Gobbiego w 1995 r.: „Języki ognia zstąpią na was wszystkich, moje biedne dzieci, tak usidlone i oszukane przez szatana i przez wszelkie złe duchy, które w tych latach osiągają największy triumf. Wtedy zostaniecie oświeceni przez to Boskie światło i zobaczycie siebie w zwierciadle prawdy i świętości Boga. To będzie jak sąd w miniaturze. Otworzy on drzwi waszych serc na przyjęcie wielkiego daru Bożego Miłosierdzia". Po ostrzeżeniu świata „Bóg zamierza do­konać wielkiego Cudu", jak mówiła Maryja do hiszpańskiej wizjonerki Conchity Gonzales (ur. 1949). „Jeśli ostrzeżenie i cud nas nie nawrócą, przyjdzie kara". Nastąpi czas oczyszczenia świata z jego grzechów i ze zła, które go opanowało. „Jezus nie chce zesłać oczyszczenia, by nas przestraszyć, ale by pomóc nam i upomnieć nas, że Go nie słuchamy".

Wielkie oczyszczenie

Trzy dni ciemności dotkną całą Ziemię. Księga Apokalipsy mówi, że są one zawarte w jednej z siedmiu czasz, która zostanie wylana na ziemię przez aniołów: „A piąty wylał swą czaszę na tron Bestii i w jej królestwie nastały ciemności" (Ap 16,10). Wielu mistyków i wizjonerów potwier­dzało ich nadejście. Pierwsza w historii zapowiedziała je błogosławiona Marie Taigi – Anna Maria Gianetti (1769-1837), włoska mistyczka i wizjonerka:

„Na całą ziemię zstąpią nieprzeniknione ciemności, które będą trwały trzy dni i trzy noce. Nic nie będzie widać, a powietrze będzie przepełnione zarazą, która dotknie przede wszystkim, ale nie tylko, wrogów religii. W czasie tej ciemności nie będzie możliwe użyć jakiegokolwiek oświetlenia wymyślonego przez człowieka, tylko poświęcone świece. Kto z ciekawości otworzy okno i wyjrzy lub opuści dom, padnie martwy na miejscu. W czasie tych trzech dni ludzie winni pozostać w swych domach, odmawiać Różaniec i błagać Boga o miłosierdzie.

Wszyscy wrogowie Kościoła, znani czy nieznani, zginą podczas tej powszechnej ciem­ności. Wyjątkiem będzie garstka, którą Bóg wkrótce nawróci. Powietrze będzie pełne de­monów, które ukażą się pod różnorodną ohydną postacią".

Podobne wizje miało wielu mistyków: błogosławiona Elizabeth Canori-Mora (1774-1825), sio­stra Maria od Jezusa Ukrzyżowanego, której Maryja mówiła o: „trzech dniach ciemności i unice­stwieniu trzech czwartych całej ludzkości", Julia Jahenny, św. Siostra Faustyna Kowalska, św. Ojciec Pio, błogosławiona Elena Aiello, czy hiszpańska wizjonerka Luz Amapro Cuevas (ur. 1931). W 1950 r. Ojciec Pio napisał dwa listy na temat trzech dni ciemności, gdzie przekazał za­lecenia, jak się w tym czasie zachować:

„Dobrze pozamykajcie i uszczelnijcie okna. Nie wyglądajcie na zewnątrz. Zapalcie święconą świecę, która wystarczy na wiele dni. Módlcie się na Różańcu. Czytajcie du­chowe książki. Czyńcie akty przyjęcia Duchowej Komunii, a także uczynki miłości, które są nam tak potrzebne. Módlcie się z wyciągniętymi rękami lub padając na twarz, aby uratować wiele dusz. Nie wolno wam wychodzić na zewnątrz. Zaopatrzcie się w wystarczającą ilość pożywienia. Moce natury zostaną wstrząśnięte i deszcz ognia napełni ludzi przerażeniem. Miejcie odwagę! Jestem pośród was. (...) Miejcie ufność we Mnie, a Ja będę waszą obroną. Wasza wiara zobowiązuje Mnie do przybycia wam z pomocą. Godzina Mego powrotu jest bliska! Jednak okażę Miłosierdzie. (...) Bezbożni zostaną unicestwieni, aby później spra­wiedliwość narodziła się na nowo".

Błogosławiona Hiacynta Marto (1910-1920), wizjonerka z Fatimy, wzywała, by w czasie wiel­kiego oczyszczenia uciekać z miasta: „Wszyscy, którzy mogą, powinni uciec z miasta".

Ogień z Nieba

Ogień z nieba często powtarza się w objawieniach Maryjnych, wizjach i proroctwach. O tym Niebo mówiło po raz pierwszy w La Salette w 1846 r.: „ogień oczyści ziemię". W późniejszych słynnych proroctwach z La Fraudais Jezus i Maryja mówili w 1878 r. do Marie-Julie Jahenny (1850-1941): „Deszcz ognia, grzmoty i płomienie, i ogień... spadną na ziemię (...). Żar z nieba będzie tak palący, nie do wytrzymania, nawet we wnętrzu waszych zamkniętych do­mów".

Często ogień z nieba łączono z wybuchem wojny. Wiele proroctw pojawiło się przed rozpo­częciem II wojny światowej. Ale niektóre z nich były tak przerażające, że nie mogły dotyczyć tamtej wojny. Jedno z nich zostało przekazane przez Maryję włoskiej stygmatyczce, błogosławio­nej Elenie Aiello (1895-1961):

„Moje Serce jest smutne. Tak wiele cierpienia dotknie zrujnowany świat... Gniew Boga jest bliski. Niebawem świat zostanie dotknięty wielkimi karami, krwawymi rewolucjami, huraganami budzącymi grozę, wylewaniem się rzek i wzbieraniem mórz... Świat zamieni się w teren nowej i straszliwej wojny. Najbardziej śmiercionośne narzędzia wojny będą za­bijać ludzi i całe narody. Dyktatorzy tej ziemi, szatańscy przedstawiciele, będą burzyć ko­ścioły i bezcześcić Świętą Eucharystię. Zniszczą to, co najcenniejsze. W tej bezbożnej wojnie zostanie unicestwione niemal wszystko, co stworzyły ludzkie ręce".

Maryja dodała później do tego obrazu wojny wizję ognia: „Na świat spadną chmury z bły­skawicami, będą płomienne rozbłyski na niebie. Burza ognia runie na ziemię".

Kilkunastu hiszpańskich wizjonerów przedstawiło w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku przerażające obrazy niszczącego wszystko ognia: „Będzie to gorsze niż mieć ogień nad sobą, pod sobą i wokół...". Jeden z wizjonerów opowiadał: „Ludzie rzucali się w morze, ale ono zamiast zdusić palący ich ogień, powodowało, że jeszcze bardziej płonęli".

15 października 1963 r. ukazujące się w Stuttgarcie katolickie czasopismo „Neues Europa" opublikowało tzw. dyplomatyczną wersję trzeciej tajemnicy fatimskiej. Był to fragment listu, wy­słanego przez Watykan w 1963 r. do stolic USA, Chin i Związku Radzieckiego, gdy świat znalazł się na krawędzi wojny atomowej. Chodziło o przestrogę dla wszystkich planujących taką wojnę. Oto fragment tego listu:

„Ogień i dym spadną wówczas z nieba, woda z oceanów wyparuje, piana z sykiem ude­rzy w niebo i przewróci się wszystko, co stoi. Miliony, wiele milionów ludzi zginie z go­dziny na godzinę, a ci, którzy przeżyją, będą zazdrościć umarłym. Wszędzie, gdzie spoj­rzeć, będzie cierpienie, nędza na całej ziemi i zagłada we wszystkich krajach. Spójrzcie, ten czas jest coraz bliżej, nieszczęście staje się coraz większe, nie ma żadnego ratunku, dobrzy umrą razem ze złymi, wielcy z małymi, książęta Kościoła z wiernymi, władcy tego świata ze swymi ludami, wszędzie zapanuje śmierć, przez błądzących ludzi wychwalana jako triumf i przez pachołków szatana, który będzie jedynym władcą na ziemi. Będzie to czas, którego nie oczekuje żaden król i cesarz, żaden kardynał i biskup. Nadejdzie jednak zgodnie z wolą Boga Ojca, by ukarać tych, którzy muszą zostać ukarani".

Wizje apokaliptycznego ognia pojawiają się w XX wieku u wielu stygmatyków. Znajdująca się pod opieką duchową Ojca Pio włoska zakonnica – stygmatyczka, Elena Leonardi miała widzenia w latach 1973-1983. Słyszała Maryję mówiącą:

„Niespodziewanie ogień zstąpi z nieba na całą ziemię i wielka część ludzkości zostanie zniszczona. Będzie to czas rozpaczy dla bezbożnych: krzycząc i bluźniąc, wołać będą, by przykryły ich góry. Będą szukać schronienia w pieczarach i grotach, ale na próżno. (...) Wszyscy, którzy odmówią nawrócenia, znikną w morzu ognia!".

Podobnie o karze ognia mówiła Maryja w 1973 r. siostrze Agnes Sasagawa (ur. 1931) w ob­jawieniach w japońskim mieście Akita [zob. MICHAEL, nr 62, marzec-kwiecień 2011].

Założyciel Kapłańskiego Ruchu Maryjnego, włoski wizjoner i kapłan Stefano Gobbi (ur. 1930) 13 kwietnia 1994 r. usłyszał słowa Maryi: „Ogień spadnie z nieba i ludzkość będzie oczysz­czona w taki sposób, że będzie gotowa przyjąć Jezusa, który powróci w chwale".

Ogień Apokalipsy pochłonie większą część ludzkości. Świat nie musi jednak zostać znisz­czony w wyniku trzeciej wojny światowej. Jugosłowiańska mistyczka, Julka, miała wizję powietrza w ogniu: „Cała atmosfera ziemi, od gruntu do nieba, była gigantycznym ogniem".

Nuklearne tornado

Wielu może poddawać w wątpliwość objawienia, w których jest mowa o ognistej katastrofie, jaka ma objąć całą Ziemię. Samozniszczenie Ziemi może jednak nastąpić w wyniku wybuchów nuklearnych. Potwierdza to współczesna nauka.

Profesor Rand McNally przedstawił w 1986 r. w czasie spotkania Amerykańskiego Stowarzy­szenia Fizyki w Waszyngtonie swoją teorię „nuklearnego tornada". Została ona stworzona w oparciu „o matematyczne obliczenia skutków przebiegu reakcji łańcuchowej zainicjowanej przez eksplozję bomby atomowej". Według McNally'ego wystarczą dwie superbomby atomowe, po wy­buchu których nastąpi reakcja termojądrowa, doprowadzająca do detonacji całej atmosfery ota­czającej kulę ziemską. Tlen atmosferyczny będzie w tej reakcji paliwem. McNally ostrzegał, że spłoną wtedy całe narody, a może nawet cała Ziemia. W 1994 r. opublikował on artykuł na ten temat. Oto jego fragment:

„Według Williama J. Broada, dr J. Robert Oppenheimer zwołał latem 1942 r. w Berkley tajne spotkanie, by omówić projekt A-Bomby. Po przybliżeniu głównego tematu spotkania Edward Teller przedstawił swoją ideę możliwości'super H-Bomby'. Potem przestraszył słuchaczy uwagą, że'super'może zapalić atmosferę. Oppenheimer udał się do Michigan, by omówić to z Arthurem H. Comptonem, który powiedział:'To mogłaby być ostateczna katastrofa'. Konopinski i Teller napisali jednostronicowy raport zatytułowany'Zapalenie atmosfery', który stawiał wniosek, że czynnik bezpieczeństwa wynosi około 60. Później, po zrzuceniu dwóch A-Bomb na Japonię, Konopinski, Maruin i Teller w dłuższym tekście stwierdzili, że czynnik bezpieczeństwa mógł liczyć zaledwie 2,67!".

Thomas Castaletto w powieści Stan krytyczny (State of Emergency) opisał w 1987 r. przebieg nuklearnego tornada. Jeden z jej bohaterów, fizyk Alex Carmody, tak przedstawił komputerową symulację wybuchu nuklearnego:

„Pojawił się ogromnych rozmiarów grzyb, który zaczął rosnąć, a potem eksplodował, promie­niując we wszystkich kierunkach i rozprzestrzeniając się coraz dalej i dalej. W czasie't'plus dwie sekundy zaczęło działać samokarmiące się dynamo nuklearne. W tym momencie reakcja łańcu­chowa była już nie do zatrzymania. W czasie't'plus pięć sekund poruszało się z prędkością stu mil na minutę. Po siedmiu minutach dotarło do lądu. Leningrad, Helsinki i Sztokholm zniknęły w czasie't'plus dwadzieścia trzy minuty. Oslo i Moskwa zostały pochłonięte w czasie't'plus dwa­dzieścia pięć minut. Jedenaście minut później zniknęły Londyn i Paryż. Nie żyło już dwadzieścia trzy miliony ludzi, ale dynamo nabierało coraz większej mocy. Holokaust dotarł do Kanady w cza­sie't'plus sześćdziesiąt minut. Do Stanów Zjednoczonych – sześć minut później. Boston i Nowy Jork spłonęły w czasie't'plus siedemdziesiąt siedem minut. Liczba ofiar była już niewyobrażalna. Przed osiągnięciem wielkości't'plus godzina i czterdzieści siedem minut ogień pochłonął całą północną półkulę. (...)

Mamy nadzieję, że w tym momencie reakcja jądrowa zacznie się destabilizować i w końcu rozproszy się w przestrzeni kosmicznej. Jednak równie prawdopodobne jest i to, że reakcja bę­dzie trwała nadal, aż pochłonie całą planetę ".

Jedno z proroctw zapowiada, że kara przyjdzie z Ziemi, od człowieka. I tak jest w tym przy­padku. Bóg nie wymierza tu kary na ludzi, a jedynie nie interweniuje. Czas wielkiego oczyszcze­nia, czas cierpienia wydaje się dziś nieunikniony. Kardynał Karol Wojtyła ostrzegał Amerykanów w 1976 r.: „Dzięki waszym i moim modlitwom jest możliwe złagodzić ten czas udręki, ale nie ma już możliwości go uniknąć". Proroctwa apokaliptyczne są jednak warunkowe. Jeśli świat się nawróci, jeśli ludzie zaczną się modlić i pokutować, jeśli znajdą się ci, którzy poniosą ofiarę za grzechy świata – święci, którzy przyjmą oczyszczenie na siebie lub jeśli wydarzy się coś nadprzyrodzonego możemy zmniejszyć katastrofę. Gdy Apokalipsa się skończy, czeka nas Nowa Epoka, Nowy Świat – Era Łaski.

Janusz A. Lewicki

Przy pisaniu artykułu korzystałem z książki Wincentego Łaszewskiego pt. „Koniec świata według Maryi", wydanej przez Fundację „Nasza Przyszłość" w 2010 r. Wszystkie cytaty zawarte w artykule pochodzą z tej książki.

Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com