French flag English spanish flag

Uruchomienie kredytu na produkcję

Napisał Louis Even w dniu czwartek, 01 styczeń 2015.

Słowo „kredyt" może być używane do wyrażenia wielu różnych pojęć. Dobrze byłoby je zatem na początku zdefiniować.

Nowy słownik Dwudziestego Wieku Webstera poświęca temu słowu prawie całą kolumnę drobnym drukiem, ale zaczyna od ogólnej definicji: kredyt (z łaciny: creditum, credere – ufać, wierzyć) – wiara, zaufanie, uzależnienie lub opieranie zdania na prawdzie czegoś wypowiedzianego lub zrobionego. Następnie słownik przechodzi do różnych innych, bardziej ograniczonych, znaczeń, z których większość dotyczy finansowej wypłacalności i rzetelności, zdolności do przyciągania kapitału, banknotów lub środków wymiany, itp.

Ale u podstaw wszystkich tych odmian znaczenia jest poczucie zaufania. Czy jest to kwestia kazania, zobowiązania, obietnicy, płatności odroczonych, nie uwiarygodnimy kazania, zobowiązania, obietnicy lub weksli, jeśli nie budzą one zaufania. Nie ma zaufania, nie ma kredytu!

Ale samo to zaufanie musi być dobrze uzasadnione. Jeśli jego fundamenty okazują się słabe, to zaufanie jest zachwiane. Znika ono całkowicie, jeśli jego podstawa okazuje się iluzoryczna, jeśli ostateczny wynik zwodzi nas lub oszustwo wchodzi w miejsce oczekiwanych realizacji.

Po ustaleniu tej ogólnej zasady, powiedzmy teraz o kredycie kraju, w którym żyjemy. Pomówmy przede wszystkim o jego realnym kredycie z gospodarczego punktu widzenia, ponieważ chcemy zająć się jego produkcją, pomijając na razie kwestię finansów.

Bardzo istotny kredyt realny

Pierwsi Europejczycy przybyli do Ameryki Północnej w XVI i XVII wieku dlatego, że mieli pewność, iż będą w stanie zarobić tu na życie. Innymi słowy, dali oni kredyt nowemu światu.

Oparli swoje zaufanie na wielu czynnikach. Była tu ziemia nadająca się do uprawy, ponieważ gleba już utrzymywała wegetację. Była czysta woda, mnóstwo jezior i rzek. Było mnóstwo drewna. Mogli budować swoje domy, rozpocząć uprawę ziemi i hodowlę zwierząt.

Był jeszcze jeden czynnik: zdolność osadników do wykonywania produkcji. Mieli nie tylko swoje silne ramiona i ochotę do pracy, ale także umiejętności, które opanowali, umiejętności i specjalną wiedzę, która została im przekazana jako dorobek poprzednich pokoleń, ponieważ Europa była w tym czasie cywilizowanym kontynentem. Dziedzictwo znaczyło wtedy dużo, nie tylko w życiu kulturalnym, ale również w gospodarce i w samej produkcji. Ci, którzy przybyli kolonizować nowy ląd najpewniej przekonywaliby, że: „Jeśli dzikie plemiona mogą żyć tam z ziemi, to o ile bardziej my możemy, mając tak rozległą wiedzę oraz umiejętności, które zostały przekazane nam przez poprzedników". Zasoby materialne, zdolność do pracy, wiedza i umiejętności – wszystko to, co wzbudza zaufanie, jest kredytem realnym.

A to jeszcze nie wszystko. Są również: czynnik życia w społeczeństwie, podział pracy i różnorodność zawodów. Niektórzy specjalizują się w jednym rodzaju produkcji, inni w innym. Wszyscy oferują swoje nadwyżki na wspólnym rynku i korzystają z nadwyżek innych, wzbogacając wspólnotę o wielkość całkowitej produkcji. Ta sama ilość osób, nigdy nie mogłaby osiągnąć tego poziomu, gdyby ludzie pracowali samotnie i w izolacji.

Czynnik ten, podobnie jak przekazywanie następcom zdobytej wiedzy, które z kolei wynika z życia społecznego, nadaje kredytowi realnemu nadzwyczaj społecznego charakteru. Kredyt realny jest nade wszystko kredytem społecznym. Jest to w istocie w znacznym stopniu wspólna własność, a to musi być brane pod uwagę przy decydowaniu o tym, kto ma prawa do owoców produkcji, która wykorzystuje ten rzeczywisty kredyt.

Dzięki życiu w społeczeństwie, niektóre terytoria uzyskują bardzo wielki kredyt realny, bo bez tego czynnika, odrzucałyby one raczej ludzi od ich zamieszkiwania, a nie przyciągały.

Weźmy, na przykład terytorium, które stało się znane jako New Quebec (Nowy Quebec) w północnych obszarach tundry. Nikt nie marzyłby o osiedlaniu się tutaj, gdyby musiał żyć z bogactw specyficznych dla tego kawałka świata. Terytorium obfituje w rudę żelaza, ale nie można jej jeść lub ubierać się w nią! Jeśli dziś wyrastają miasta na tej zakazanej ziemi, to dlatego, że inne ziemie mogą korzystać z tej rudy żelaza, a ci, którzy wydobywają ją i eksportują, mogą uzyskać od tych innych krajów wszystko, czego potrzebują do godnego i dostatniego życia.

Kredyt realny kraju rośnie w miarę wzrostu wiedzy na temat energii napędowej i jej rozwoju oraz zwiększa się w miarę doskonalenia technik produkcji. Zwiększa się także przez poszerzenie i pogłębienie przepływu bogactwa pomiędzy ugrupowaniami ludzkiej rodziny. Wzrost ten jest także wspólnym osiągnięciem, w którym wszyscy członkowie społeczeństwa mają prawo udziału, otrzymując dywidendy zgodnie z rytmem przepływu tego bogactwa.

Kredyt realny dzisiejszej Kanady jest nieporównanie większy, niż było to w Kanadzie w 1608 r., kiedy to Champlain założył pierwsze miasto – Quebec City. Jej bogactwa okazują się coraz bardziej obfite. Jej ludność, gospodarstwa i przemysł czynią z tego kraj, który produkuje, aby zaspokoić każdy popyt, a nie tylko kraj produkcji potencjalnej. Jej systemy komunikacji i relacji z innymi krajami pozwalają na to, aby podzielić się z nimi swoją produkcją i brać udział w ich produkcji. Jej szkoły, laboratoria i instytucje różnego rodzaju oraz jej niezliczona różnorodność usług znacznie przewyższa wszelkie marzenia ojców założycieli i znacznie przekracza tę pierwszą obietnicę, na której opierało się ich zaufanie.

Kredyt realny, to zaufanie, które kraj budzi w tych, którzy w nim mieszkają, lub chcą w nim żyć, jest w istocie jego potencjalną zdolnością produkcyjną. Jest to stopień łatwości, z jaką może on dostarczyć potrzebnych produktów i usług, kiedy i gdzie są one wymagane, w celu zaspokojenia publicznych i prywatnych potrzeb jego populacji.

Ta zdolność produkcyjna jest związana z rzeczywistymi sprawami: ludzką pracą, zasobami naturalnymi, siłą mechaniczną, wynalazkami, postępem w nauce i technologii oraz życiem we wspólnocie, z których wszystkie są dobrami, jakich wszyscy obywatele są współdziedzicami i stąd wszyscy w jakiś sposób powinni mieć w nich udział.

Kredyt finansowy

Ale to właśnie społeczny charakter tych realiów i współzależność wszystkich rodzajów działalności gospodarczej wymagają systemu, który będzie zamawiał i dzielił owoce tych realiów.

Ten system jest systemem finansowym. Nie powinien on mieć innego celu, niż umożliwienie najbardziej skutecznego pozyskiwania środków produkcji i odpowiedniej dystrybucji produktów.

Traktowany jako instrument w służbie gospodarki, w takiej mierze, w jakiej spełnia swoją rolę, system finansowy jest wspaniałą rzeczą, którą trzeba by wymyślić, gdyby jeszcze taki system nie istniał. Im bardziej produkcja musi rozszerzać swoją działalność, aby utrzymać i zwiększyć przepływ swoich towarów, tym bardziej potrzebuje takiego narzędzia.

Człowiek, który ma akr ziemi, pług, konia i chęć do uprawiania swojej ziemi, nie potrzebuje tego finansowego instrumentu, aby rozpocząć swoją pracę. Jego decyzja jest wystarczająca.

Ale przemysłowiec, który produkuje pług, nie może robić tego bez materiałów, robocizny i maszyn. Aby zebrać to wszystko, nie wystarczy sama jego decyzja. Dostawcy materiałów, przedsiębiorstwa transportowe, pracownicy i elektrownie, wszyscy będą chętnie współpracować pod warunkiem, że będą posiadali środki na uzyskanie rekompensaty, która pozwoli im mieć, niekoniecznie udział w tym, co będzie produkowane, ale coś o równoważnej wartości, co będą wybierać na życzenie ze wspólnego rynku.

Rekompensata ta przybiera formę jednostek pieniężnych. Jest ona przekazywana dostawcy materiałów, pracownikom, firmie transportowej i elektrowni w postaci pieniędzy. Pieniądze: jest to forma cyfr, wykonana z metalu lub papieru albo w postaci czeku, która pozwoli temu, kto je przedstawia na uzyskanie odpowiadającej ilości produktów lub usług, które z kolei są wyceniane w jednostkach pieniężnych, zgodnie z ustanowioną konwencją.

Pieniądze nie są bogactwem. To nie jest praca, ani materiał, ani gotowy produkt. Jest to tylko prawo do pewnej ilości bogactwa, a jeśli to bogactwo nie istnieje, to pieniądze – ten symbol – będą nic nie warte w rękach tego, kto je przedstawił.

Pieniądze nie są zdolnością produkcyjną kraju. Ich wartość polega na tym, że umożliwiają one uruchomienie zdolności produkcyjnej poprzez przeniesienie prawa do jej produktów na tych, których współpraca jest konieczna w procesie produkcyjnym.

Pieniądze zatem nie są kredytem realnym. Są one tylko jego symbolem. To jest tylko kredyt finansowy, stworzony, aby umożliwić przekazywanie poleceń rzeczywistemu kredytowi, zdolności produkcyjnej kraju.

Kredyt finansowy może być uznany za przycisk, który ktoś naciska, aby uruchomić koła produkcji. Albo inaczej, jest to dźwignia kontroli, którą ktoś wykorzystuje do kierowania produkcją, zgodnie ze swoją wolą.

I tu nasuwa się wielkie pytanie: Kto kieruje tą dźwignią? Kto ma prawo do naciskania przycisku? Kto powinien posiadać kredyt finansowy, klucz do ustawienia produkcji w służbie potrzeb?

Jak to się dzieje, że ludność nie kontroluje przycisku, jeśli kredyt realny jest w rzeczywistości dobrem wspólnym, kredytem społecznym? Jak to się dzieje, że zdolność produkcyjna kraju pozostaje częściowo unieruchomiona w obliczu krzyczących potrzeb? Jak to się dzieje, że populacja jest opodatkowana i pogrążona w długu, żeby mieć pozwolenie na korzystanie z tego, co prawnie do niej należy?

Kto powinien mieć prawo, żeby mówić systemowi produkcyjnemu, co powinien produkować, żeby zapewnić potrzeby prywatne? Potrzeby publiczne? Jak to powinno być wyrażone? Artykuł na następnej stronie odpowiada na to pytanie.

O autorze

Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com