French flag English spanish flag

Dziennik patriotów katolickich
dla reformy monetarnej Kredytu Społecznego

Wielki Brat otrzymuje nowe prawo...

w dniu czwartek, 01 październik 2009.

WŁASNOŚCI I WKROCZENIA NA TEREN PRYWATNY

Minęły czasy, kiedy możemy ignorować działa­nia rządu i myśleć, że nasza wolność ma być chroniona. Rządy przyjmują teraz prawa ograni­czające nasze wolności. Doskonałym tego przy­kładem jest ustawa C-6. Obywatelskie grupy wol­nościowe nie mówiły na ten temat, ale ustawa C-6 jest obecnie znana w parlamencie kanadyjskim pod nazwą „ustawy o ochronie konsumenta" („Consumer Protection Act").

Ustawa o ochronie konsumenta nie tylko od­nosi się do produktów konsumpcyjnych i leków. Tak wiele osób z branży zamierza potraktować to łagodniej i mówi: „Nie potrzebuję się o to martwić, ponieważ nie odnosi się to do naturalnych pro­duktów zioło­wych". Ale są tu dwa niebezpieczeń­stwa, które musimy wziąć pod uwagę. Ustawa C-6 nie ma za­stosowania do natu­ralnych produktów ziołowych, ponieważ ustawa o ochronie konsu­menta mówi, że dotyczy ona wszystkich produktów konsumpcyj­nych z wyjąt­kiem tych, które znajdują się w „Wyka­zie nr 1". Wykaz ten mówi o żywności objętej ustawą o żyw­ności i lekach (Food and Drug Act). Jednak mini­ster może dodać lub odjąć z tej li­sty produkty, wy­dając odpowiednie rozporządze­nia.

Teraz przedstawię pewne informacje na temat rozporządzeń. W przypadku rozporządzeń nie trzeba przeprowadzać ich przez parlament, a więc niepotrzebne tu jest głosowanie. Jeśli jesteś kana­dyjskim rządem i chcesz wprowadzić rozporządze­nie, wystarczy, że opublikujesz je dwukrotnie w „Canada Gazette". Nawet rząd mniejszościowy może wprowadzić rozporządzenie. Takim rozpo­rządzeniem można zmienić ustawę C-6, żeby włą­czała naturalne produkty ziołowe, a więc ta ustawa daje wszelką władzę ministerstwu zdrowia Kanady.

Jakie jest prawdziwe niebezpieczeństwo ustawy o ochronie konsumenta? Daje ona władzę kanadyjskim inspektorom sanitarnym, tym samym, którzy regulują naturalne produkty ziołowe. Pro­dukty konsumpcyjne posiadają bardzo niski profil ryzyka, a ustawa C-6 daje inspektorom dużą ilość narzędzi władzy do zajmowania się tym bardzo małym ryzykiem. Ci sami inspektorzy idą potem do branży farmaceutycznej, która ma bardzo wysoki profil ryzyka z tym samym małym zestawem na­rzędzi prawnych. Jest tutaj wielka różnica w ilości władzy prawniczej. Jeśli zezwolimy na przyjęcie ustawy C-6, ile czasu minie dopóki nie powiedzą oni: dlaczego nie mielibyśmy mieć tej samej wła­dzy we wszystkich ryzykownych sytuacjach?

Jaka jest dokładnie ta władza? Po pierwsze ustawa C-6 znosi prawo zabraniające wkraczania na prywatny grunt. Teraz nie wzbudza to emocji wielu ludzi, ponieważ nie myślimy o naszym prawie do korzystania z naszego prywatnego gruntu i na­szych domów, gdyż to prawo posiadamy. Nie my­ślimy o prawie zabraniającym wkraczania na pry­watny grunt, ponieważ mieliśmy je w ciągu całej historii naszego kraju. Jest to część brytyjskiego prawa zwyczajowego. Nasz system prawny chroni nasze prawo do prywatnego korzystania z naszej posiadłości, więc jeśli ktoś wkracza na nasz grunt, nawet jeśli jest to policjant, a my nie życzymy sobie tu jego obecności, możemy podać go do sądu. Jest to jedyny sąd cywilny, gdzie nie trzeba udo­wadniać wyrządzonej szkody. Sąd w naszym imie­niu wyraża oburzenie i nakazuje wypłacić nam od­szkodowanie.

Ustawa C-6 znosi prawo zabraniające wkra­czania na prywatny grunt. Możecie siedzieć przy stole i jeść, a kanadyjski inspektor sanitarny może zaglądać w wasze okno, stać na waszej grządce kwiatów, patrząc na was, a wy nic nie możecie zrobić. Nie możecie ich oskarżyć cywilnie, nie mo­żecie oskarżyć ich karnie. Czy chcecie więc, żeby inspektor sanitarny, policjant, czy jakiś inny urzęd­nik cywilny wchodził na waszą działkę, a wy nie możecie nic z tym zrobić? Czy istnieje takie nie­bezpieczeństwo ze strony produktów konsumpcyj­nych, że musimy znieść prawo zabraniające wkra­czania na prywatny grunt?

Ustawa C-6 mówi, że sędzia może wydać na­kaz sądowy, jeśli kanadyjskie ministerstwo zdrowia ma szansę znaleźć coś regulowanego przez ustawę. Teraz ustawa reguluje każdy produkt kon­sumpcyjny. Czy ktoś posiada dom bez produktów konsumpcyjnych? Nawet pusty dom ma takie pro­dukty. Kontakty elektryczne i inne elementy arma­tury są pro­duktami konsumpcyjnymi. Więc nie można wy­obrazić sobie domu, gdzie sędzia nie może czuć się zmuszonym do wydania nakazu są­dowego. Czy produkty konsumpcyjne przynoszą takie ry­zyko, że musimy wycofać się z naszych obecnych warunków nakazu rewizji? (Faktycznie posiadali­śmy prawo chroniące nas od lat, zwane ustawą o produktach niebezpiecznych – Hazar­dous Pro­ducts Act).

Zatem ustawa C-6 absolutnie odchodzi od za­sad prawa. Obecnie sąd stoi pomiędzy obywate­lami a państwem. Jeśli państwo chce nas uwięzić, musi przeprowadzić to przy pomocy systemu są­dowego i musi być po temu jakiś powód, jak po­pełnione przestępstwo.

Ale ustawa C-6 mówi: nie. Kanadyjscy inspek­torzy sanitarni mogą zająć waszą posiadłość bez nakazu sądowego. Produkty konsumpcyjne są tak niebezpieczne, że potrzebujemy tego dla naszego bezpieczeństwa, prawda? Jeśli, stosując nasze obecne prawo, inspektorzy sanitarni otrzymują na­kaz sądowy i zajmują naszą własność lub jeśli po­licja łapie nas na popełnieniu przestępstwa i zaj­muje naszą własność bez nakazu, prawo mówi, że muszą oni natychmiast zarejestrować to, co zo­stało zajęte i bardzo szybko to potem zwrócić.

Według ustawy C-6 nie tylko mogą oni zająć naszą własność bez nakazu sądowego, ale mogą ją zatrzymać i nie muszą zgłaszać tego do sądu. Nie ma także ograniczenia tego, co mogą zająć. Może to być twoja fabryka, twoje konto bankowe – nie ma żadnego ograniczenia, i nie muszą oni in­formować o tym sądu. W pewnych przypadkach, mogą także zniszczyć naszą własność bez nakazu sądowego.

Ustawa C-6 tworzy także przestępstwa admini­stracyjne. Obecnie, jeśli jesteśmy oskarżeni o przestępstwo, możemy iść do sądu i mieć bez­stronnego sędziego. Jednak, jeśli jesteśmy oskar­żeni o przestępstwo administracyjne, jesteśmy uznani za winnego. Innymi słowy, jesteśmy auto­matycznie oskarżeni o „przestępstwo".

Zatem, jeśli nasza własność jest zajęta przez ministra i jesteśmy uznani za winnego przestęp­stwa administracyjnego przez tego ministra, wtedy ten minister zatrzymuje naszą własność. Czy nie wytwarza to konfliktu interesu, kiedy osoba, która nas oskarża, zatrzymuje jakąś zajętą własność? Mówi się nam, że to dla naszego bezpieczeństwa, ale jest to jeden z najbardziej niebezpiecznych aktów legislacyjnych, jakie kiedykolwiek widziałem.

Shawn Buckley

 prawnik konstytucjonalista

Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com