French flag English spanish flag

Dziennik patriotów katolickich
dla reformy monetarnej Kredytu Społecznego

Wojny ekonomiczne prowadzą do wojen militarnych

w dniu piątek, 01 sierpień 2025.

Oto fragmenty wykładu Clifforda Hugh Douglasa z listopada 1934 r. w BBC (British Broadcasting Corporation).

Techniczna definicja wojny to wszelkie działania podejmowane w celu narzucenia swojej woli wrogowi lub uniemożliwienia mu narzucenia swojej woli tobie. Myślę, że od razu rozpoznasz, że ta definicja wojny sprawia, że motyw, a nie metoda (uwaga redaktora: taryfy lub armie), jest ważniejszą kwestią do rozważenia.

Przypuszczam, że większość mężów stanu w obecnych czasach zgodziłaby się, że ich głównym problemem jest zwiększenie zatrudnienia i wywołanie dobrobytu handlowego dla ich własnych obywateli, a niewielu z nich nie dodałoby, że najkrótszą drogą do osiągnięcia tego celu byłoby przejęcie rynków zagranicznych. Gdy to - powszechna teoria handlu międzynarodowego zostanie założona - uważam, że postawiliśmy nasze stopy na drodze, której jedynym celem jest wojna.

Użycie słowa przejęcie wskazuje na chęć odebrania mieszkańcom innego kraju czegoś, z czym oni, nie mogąc również w obecnych warunkach być zamożni bez powszechnego zatrudnienia, nie chcą się rozstawać, weteran próbuje narzucić swoją wolę przeciwnikowi i jego wojnie gospodarczej. A wojna gospodarcza zawsze ostatecznie skutkowała wojną militarną i prawdopodobnie zawsze będzie.

Teraz, dopóki jesteśmy gotowi zgodzić się, że po pierwsze, usunięcie bezrobocia przemysłowego jest podstawowym celem polityki, a po drugie, że przejęcie rynków zagranicznych jest najkrótszą drogą do osiągnięcia tego celu, mamy podstawowy czynnik ekonomiczny zawsze kofliktujący wojnę militarną z nami i co więcej, mamy go w przyspieszającym tempie wzrostu, ponieważ produkcja rośnie dzięki użyciu maszyn energetycznych, a nierozwinięte rynki, na które można wlać nadwyżkę, kurczą się. 

Każda wioska, w której są dwa sklepy spożywcze, każdy konkurujący o niewystarczającą i malejącą ilość biznesu, przy jednoczesnym ciągłym powiększaniu swojej siedziby, jest działającym przykładem ekonomicznych przyczyn wojny, w rzeczywistości sama wioska jest w stanie wojny metodami ekonomicznymi...

Jeśli jeden ze sklepikarzy we wsi przejmie cały biznes drugiego, drugi sklepikarz i jego pracownicy będą cierpieć, lub jeśli pozostanie prawdą, że jeśli jeden naród przejmie cały handel innego narodu, ludność drugiego narodu będzie bezrobotna, a będąc bezrobotną, również będzie cierpieć.

Aby więc wiedzieć, czy wojna jest nieunikniona, musimy wiedzieć, czy po pierwsze jest wystarczająco dużo realnego bogactwa — nie pieniędzy, ale dóbr i usług — dostępnych, aby utrzymać całą populację w komforcie bez zatrudniania całej populacji, a po drugie, jeśli tak jest, co uniemożliwia dystrybucję tego bogactwa?

Jeśli chodzi o pierwsze pytanie, uważam, że nie ma wątpliwości co do odpowiedzi. Wszyscy zaczynamy zaznajamiać się ze zwrotem ubóstwo pośród obfitości i powszechnie przyjmuje się, że kryzys ostatnich czterech lub pięciu lat był kryzysem nadwyżki, a nie kryzysem niedoboru, ale podczas tego kryzysu ubóstwo rozszerzyło się szeroko, ponieważ bezrobocie rozszerzyło się szeroko, tak że mamy eksperymentalne dowody, że pełne zatrudnienie nie jest konieczne do wytworzenia bogactwa, którego potrzebujemy, jest konieczne tylko w celu możliwości dystrybucji płac, co jest zupełnie inną sprawą.

Jeśli chodzi zatem o drugie pytanie, wiemy, że to brak pieniędzy w rękach jednostek, uniemożliwia im zakup dostępnego bogactwa, a nie brak dostępnych dóbr.

Tak więc nie będzie przesadą stwierdzenie, że przyczyny wojny i przyczyny ubóstwa pośród obfitości są takie same i można je znaleźć w systemie pieniężnym i płacowym, a ogólnie rzecz biorąc lekarstwo na ubóstwo i początki lekarstwa na wojnę można znaleźć w prostej naprawie systemu pieniężnego.

Ta naprawa musi, moim zdaniem, przyjąć formę krajowej dywidendy, tak aby podczas gdy istnieje realne bogactwo do rozdysponowania, nikomu nie powinno brakować pieniędzy, za które można kupić to realne bogactwo…

Praktycznym skutkiem krajowej dywidendy byłoby po pierwsze zapewnienie jednostkom pewnego źródła dochodu, który, choć może być pożądane zwiększenie go poprzez pracę, gdy jest to możliwe,  zapewniłby całą niezbędną część nabywczą, aby utrzymać szacunek do siebie i zdrowie. Zapewniając stały popyt na nasz system produkcyjny, w dużym stopniu przyczyniłby się do stabilizacji warunków biznesowych i zapewniłby producentom stały i krajowy rynek zbytu dla ich towarów. 

Mamy już początki takiego systemu w naszych różnych programach emerytalnych i ubezpieczeniach od bezrobocia, ale wadą tych systemów jest to, że są one przedstawiane w związku z programami podatkowymi, które w dużym stopniu neutralizują ten korzystny efekt. Podczas gdy jest to nieuniknione w naszym obecnym systemie monetarnym, jest dalekie od nieuniknionego, kiedy zasadniczo publiczna natura systemu pieniężnego otrzymuje należne jej uznanie, ale jeszcze nie przyznane jej przez naszych bankierów. 

Clifford Hugh Douglas

Krótko mówiąc, możemy zakończyć słowami Douglasa: Dopóki narody będą musiały walczyć, aby sprzedawać swoje nadwyżki innym narodom, wojny handlowe będą trwały. Ale jeśli każdy może sobie pozwolić na zakup tego, co jest produkowane, to handel międzynarodowy staje się dobrowolną i sprawiedliwą wymianą, a nie walką o przetrwanie gospodarcze. Dywidenda narodowa nie jest utopią, jest koniecznością. Jest w rzeczywistości jedyną realną alternatywą dla wojny.

Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com