French flag English spanish flag

Dwa ważne punkty Jubileuszu:

Napisał Alain Pilote w dniu niedziela, 01 październik 2000.

Umorzenie wszystkich długów — Dobra tego świata są przeznaczone dla wszystkich

Papież Jan Paweł II napisał, że Rok Jubile­uszowy musi być okazją do nawrócenia i wiel­kiego powrotu do Boga poprzez Sakrament Po­kuty, ale musi być także wielkim powrotem do sprawiedli­wości, której życzy sobie Bóg. Papież dodał, że Rok Jubileuszowy został przeznaczony do przy­wrócenia sprawiedliwości społecznej i że spo­łeczna doktryna kościoła katolickiego jest za­korze­niona w tradycji Roku Jubileuszowego.

Rozdział 25 Księgi Kapłańskiej wymienia dwa główne punkty Jubileuszu (obchodzonego w Sta­rym Testamencie co pięćdziesiąt lat): umorzenie długów i dostęp każdego człowieka do dóbr mate­rialnych, potrzebnych do zaspokojenia podstawo­wych potrzeb życiowych. Punkty te nie mogą po­zostawać ideałami, lecz muszą zostać wprowa­dzone w życie, szczególnie w tym Roku Jubile­uszowym, „roku łask Bożych”.

Nie dla komunizmu

Jan Paweł IISpołeczna doktryna kościoła katolickiego stoi ponad istniejącymi systemami ekonomicznymi, ponieważ ogranicza się ona do poziomu zasad. System ekonomiczny będzie dobry lub nie w takim zakresie, w jakim zastosuje on zasady sprawiedli­wości nauczane przez Kościół. Żeby zasady te mo­gły być zastosowane w praktyce Kościół wzywa wiernych świeckich, których właściwą rolą, we­dług Soboru Watykańskiego II, jest wła­śnie od­nowa porządku doczesnego i wprowadzenie go w porządek zgodny z planem Bożym – do pracy nad poszukiwaniem konkretnych rozwiązań w zgodzie z nauczaniem Kościoła. Jest to dokładnie to, co robi dwumiesięcznik Michael.

Papież Jan Paweł II napisał w encyklice Sollici­tudo rei socialis w 1987 roku:

„21. Jak wiadomo, napięcie między Wschodem i Zacho­dem nie dotyczy samo w sobie przeci­wieństw między dwo-ma różnymi stop­niami rozwoju, ale raczej między dwiema koncepcjami samego rozwoju ludzi i ludów. Obydwie są niedoskonałe i wymagają gruntownej korekty... Jest to jedna z racji, dla których społeczna nauka Kościoła jest kry­tyczna zarówno wobec kapitalizmu, jak i wobec kolektywizmu marksistowskiego.”

Można zrozumieć dlaczego Kościół potępia komunizm, czy kolektywizm marksistowski, który, jak pisał papież Pius XI, jest „zły w samej swojej istocie” i antychrześcijański, gdyż jego notorycz­nym celem jest kompletne zniszczenie własności prywatnej, rodziny i religii. Już w 1891 r. papież Leon XIII w encyklice Rerum novarum przewi­dział negatywne konsekwencje – polityczne, spo­łeczne i ekonomiczne – socjalizmu, który pod pretekstem pomocy biednym tylko pogarszał ich sytuację, „lekarstwa, które okazuje się gorsze niż choroba.” Co więcej, przez zaprzeczenie ist­nienia Boga, socjalizm zaprzecza także istnieniu wszystkich praw moralnych, całej godności i praw człowieka; prowadzi do dyktatury, gdzie państwo decyduje, co jest dobre dla jednostki.

Tak dla zdrowego kapitalizmu

Oczywiste fiasko socjalizmu nie znaczy auto­matycznie, że obecny kapitalizm jest bez zarzutu, ponieważ nawet po upadku komunizmu mamy wciąż miliony ubogich i niesprawiedliwość na świecie:

„42. Koncepcja marksistowska poniosła klę­skę, ale nadal występują na świecie zjawiska marginalizacji i wyzysku, zwłaszcza w Trzecim Świecie, a także zjawiska alienacji człowieka, zwłaszcza w krajach najbardziej rozwiniętych, przeciw którym stanowczo występuje Kościół. Wielkie rzesze ludzkie żyją nadal w warunkach skrajnej nędzy materialnej i moralnej. Upadek systemu komunistycznego w wielu krajach usuwa niewątpliwie jedną z przeszkód, które nie pozwalały skutecznie i w sposób realistyczny stawić czoła tym problemom, nie wystarcza jed­nak do ich rozwiązania.”

Jan Paweł II, Centesi­mus annus

Tak więc w obecnym systemie kapitalistycz­nym jest miejsce na poprawę i nie trzeba być ko­munistą, żeby to stwierdzić. Louis Even w swoim artykule Kapitalizm i komunizm (zamieszczamy go na str. 2-3 niniejszego numeru) wyjaśnia, że nie potrzeba zmieniać wszystkiego: zatrzymajmy to, co jest dobre i naprawmy to, co jest złe. Stali czy­telnicy Michaela wiedzą, że w obecnym systemie kapitalistycznym to nie system produkcyjny jest zły, lecz system finansowy, który wypacza całe życie ekonomiczne.

Niestety jest zbyt wielu ludzi, którzy nie wi­dzą tej różnicy i myślą, że są tylko dwa rozwiąza­nia: albo kapitalizm, który znamy (z jego wypa­czonym systemem finansowym), albo komunizm. Tak więc z jednej strony mamy tych, którzy będą oskarżać każdego, kto chce korekty obecnego sys­temu kapitalistycznego o to, że jest komunistą, z drugiej zaś tych, którzy słusznie wskazują wady liberalnego kapitalizmu, ale fałszywie wierzą, że jedynym rozwiązaniem jest marksizm, tak jakby nie było innej alternatywy:

„26. W niedawnej przeszłości szczere pra­gnienie, by opowiedzieć się po stronie uciśnio­nych i by nie znaleźć się poza biegiem historii, doprowadziło licznych wierzących do szukania na różne sposoby niemożliwego do znalezienia kompromisu między marksizmem a chrześci­jaństwem.”

Jan Paweł II, Centesimus annus

Jan XXIIIJan XXIII został
beatyfikowany
3 września 2000 r.

To, co Kościół zarzuca obecnemu systemowi kapitalistycznemu, to nie jest ani własność pry­watna, ani wolna przedsiębiorczość. Wręcz prze­ciwnie, Kościół nie tylko nie życzy sobie zaniku prywatnej własności, ale raczej chce jak najwięk­szego jej rozpowszechnienia dla wszystkich, tak żeby wszyscy mogli stać się prawdziwymi właści­cielami kapitału, prawdziwymi „kapitalistami”:

„114. A więc prawa do używania dóbr ziem­skich, jako naturalnej podstawy życia, domaga się sama godność osoby ludzkiej. Prawu temu odpowiada również podstawowy obowiązek przyznania własności prywatnej możliwie wszystkim ludziom. 115. Dlatego, stosując roz­tropnie różne wypróbowane osiągnięcia postępu technicznego, nietrudno będzie władzom pań­stwowym stosować taką politykę gospodarczą i społeczną, która ułatwiałaby jak najszerszy do­stęp do prywatnego posiadania takich rzeczy, jak np. trwałe dobra konsumpcyjne, dom mieszkalny, posiadłość wiejska, narzędzia pracy niezbędne w warsztatach rzemieślniczych i jed­norodzinnych gospodarstwach rolnych, udziały pieniężne w średnich czy wielkich przedsiębior­stwach.”

Jan XXIII, Mater et magistra

Kościół zarzuca obecnemu systemowi kapitali­stycznemu to, że nie każdy bez wyjątku człowiek żyjący na Ziemi ma dostęp do minimum dóbr ma­terialnych, umożliwiających przyzwoite życie, i że nawet w krajach najbardziej rozwiniętych są ty­siące ludzi, którzy muszą ograniczać się w zakupie żywności. To właśnie zasada powszech­nego prze­znaczenia dóbr nie jest wypeł­niona: mamy nad­miar produkcji; tylko dystrybucja jest wa­dliwa.

Kościół przywią­zuje w swoim na­uczaniu naj­wyższą wagę do zasady prze­znaczenia dóbr mate­rialnych dla wszyst­kich:

„42. Raz jesz­cze należy przypo­mnieć typową za­sadę chrześcijańskiej nauki społecznej: dobra tego świata zostały pierwotnie przeznaczone dla wszystkich. Prawo do własności prywatnej jest słuszne i konieczne, ale tej zasady nie niweczy”

Jan Paweł II, Solli­citudo rei socialis

„69. Bóg przeznaczył ziemię ze wszystkim, co ona zawiera, na użytek wszystkich ludzi i na­rodów, tak, by dobra stworzone dochodziły do wszystkich w słusznej mierze – w duchu spra­wiedliwości,... Zresztą każdemu przysługuje prawo posiadania części dóbr, wystarczającej dla niego i dla jego rodziny.

Sobór Watykański II, Gaudium et spes

„31. Bóg dał ziemię całemu rodzajowi ludz­kiemu, aby utrzymywała wszystkich jego człon­ków, nie wykluczając ani nie wyróżniając ni­kogo. To stanowi uzasadnienie powszechnego przeznaczenia dóbr ziemi. 34. W imię sprawie­dliwości i prawdy nie wolno dopuścić do tego, aby podstawowe ludzkie potrzeby pozostały nie zaspokojone i do wyniszczenia z tego powodu ludzkich istnień.

Jan Paweł II, Centesimus annus

„75. Dopiero bowiem wtedy gospodarstwo społeczne będzie dobrze zorganizowane i cel swój osiągnie, kiedy wszystkim poszczególnym jednostkom udostępni te wszystkie dobra, któ­rych dostarczenie umożliwiają mu skarby i po­moc przyrody, technika przemysłowa i praw­dziwie społeczna organizacja życia gospo­darczego. Tak zaś należy te dobra wymierzyć, by człowiekowi wystarczyły nie tylko na zaspo­kojenie konieczności życiowych i potrzeb pew­nej godności, ale także by mu pozwoliły wznieść się na wyższy stopień dobrobytu i kultury, który – pod warunkiem roztropnego korzystania z nich – nie będzie przeszkadzał cnocie, ale ją owszem ułatwi.”

Pius XI, Quadragesimo anno

Kapitalizm został wypaczony przez system finansowy

Pawła VIW obecnym systemie instrumentem umożliwia­jącym dystrybucję dóbr i usług, symbo­lem pozwalającym ludziom otrzymywać produkty są pieniądze. A zatem to system monetarny, sys­tem finansowy jest wadliwy w obecnym kapitali­zmie. Wady, które Kościół odnajduje w systemie kapitalistycznym nie pochodzą z jego natury (wła­sność prywatna, wolna przedsiębiorczość), ale systemu finansowego, którego używa, systemu fi­nansowego, który panuje zamiast służyć, systemu, który wypacza kapitalizm. Papież Pius XI napisał w Quadragesimo anno: „101. [Kapitalizm] sam z siebie nie zasługuje na potępienie. I rzeczywiście nie jest on z natury zły; sprawiedliwość gwałci zaś wtedy, gdy kapitał... całe życie gospodarcze uzależnia wyłącznie od siebie i na swoją korzyść obraca...”

Kościół nie potępia kapitalizmu jako systemu produkcyjnego, ale według słów papieża Pawła VI, „nieszczęsny system, który mu towarzyszy”, system finansowy:

„Ta forma nieskrę­powana ‘libe­ralizmu’ to­rowała drogę pewnemu rodza­jowi tyranii, słusznie potępionemu przez Po­przednika Na­szego Piusa XI, gdyż stąd wywodzi swój począ­tek ‘internacjonalizm pie­niądza, czyli imperia­lizm międzynarodowy’. Nie można dość mocno potępić tego ro­dzaju nadużyć gospodarczych, skoro – co z na­ciskiem znów przypomnieć chcemy – ekonomia jedynie człowiekowi służyć powinna. Ale cho­ciaż trzeba przyznać, że z pewnej formy kapita­lizmu zrodziło się tak wiele cierpień, tyle niego­dziwości i walk bratobój­czych, których skutki jeszcze teraz odczuwamy, byłoby jednak nie­słuszne, gdyby wzrostowi uprzemysłowienia przypisywano nieszczęścia, jakie wynikły z błędnych i szkodliwych poglą­dów ekonomicz­nych z tymże wzrostem związa­nych. Co więcej, sprawiedliwość wymaga, aby­śmy uznali, że nie tylko organizacja pracy, ale również postęp przemysłowy stanowią ko­nieczną pomoc w przyspieszaniu rozwoju.”

Paweł VI, Populorum progressio

Bankierzy kontrolują pieniądze

System finansowy nie spełnia swojego zada­nia, ponieważ został odwrócony od swego celu. Pieniądze powinny być instrumentem, który służy, ale bankierzy przywłaszczając sobie kontrolę nad ich tworzeniem, uczynili z nich instrument pano­wania:

„106. To ujarzmienie życia gospodarczego najgorszą przybiera postać w działalności tych ludzi, którzy, jako stróże i kierownicy kapitału finansowego, władają kredytem i rozdzielają go według swej woli. W ten sposób regulują oni niejako obieg drwi w organizmie gospodarczym i sam żywioł gospodarczego życia trzymają w swych rękach, że nikt nie może wbrew ich woli oddychać.”

Pius XI, Quadragesimo anno

Tworzenie przez bankierów pieniędzy w po­staci długu jest środkiem narzucenia ich woli po­szczególnym jednostkom i kontrolowania świata:

„37. ...wśród działań i postaw przeciwnych woli Bożej, dobru bliźniego i wśród ‘struktur’, które z nich powstają, najbardziej charaktery­styczne zdają się dzisiaj być dwie: z jednej strony wyłączna żądza zysku, a z drugiej pra­gnienie władzy z zamiarem narzucenia innym własnej woli.”

Jan Paweł II, Sollicitudo rei socialis

Ponieważ pieniądze są instrumentem z gruntu społecznym, doktryna Kredytu Społecznego pro­ponuje, żeby pieniądze były emitowane przez społeczeństwo, a nie przez prywatnych bankierów dla ich własnego zysku:

„114. Zupełnie bowiem słusznym jest żąda­nie zastrzeżenia pewnych rodzajów dóbr dla państwa, ponieważ posiadanie tych dóbr daje taką potęgę, że jej ze względu na bezpieczeń­stwo państwa nie można prywatnym osobom zostawić.” (Pius XI, Quadragesimo anno)

Niespłacalne długi

Obowiązek spłacania bankierowi pieniędzy, których on nie stworzył jest powodem długów nie do spłacenia. 27 grudnia 1986 r. Papieska Komisja Sprawiedliwości i Pokoju w dokumencie zatytuło­wanym Etyczne podejście do kwestii długu mię­dzynarodowego pisała:

„Kraje zadłużone faktycznie znajdują się w pułapce błędnego koła. Po to, żeby spłacić swoje długi są ona zmuszone do transferowania coraz to większych kwot pieniędzy za granice. Są to środki, które powinny być przeznaczone na cele wewnętrzne i inwestycje, a tym samym na wła­sny rozwój tych krajów.

Obsługa długu nie może być dokonywana za cenę zduszenia ekonomii kraju i żaden rząd nie ma moralnego prawa domagania się od swoich mieszkańców ubóstwa sprzecznego z ludzką godnością... Ewangelia jako źródło inspiracji podpowiada rozważenie innych działań, takich jak wydłużenie okresu spłaty, częściowe lub na­wet całkowite umorzenie długu... W pewnych przypadkach kredytodawca państwowy mógłby zamienić pożyczkę na darowiznę.

Kościół jeszcze raz podkreśla pierwszeń­stwo, jakie musi być przyznane ludziom i ich potrzebom, poza i ponad przymusami i mecha­nizmami finansowymi często przedstawianymi jako jedyna możliwość.”

Papież Jan Paweł II napisał w encyklice Cen­te­simus annus:

„35. ...żądać jednak lub oczekiwać spłaty, gdy to narzucałoby w istocie decyzje polityczne skazujące całe narody na głód i rozpacz nie by­łoby rzeczą godziwą. Nie można wymagać, by zaciągnięte długi były spłacone za cenę zbyt do­tkliwych wyrzeczeń. W takich sytuacjach należy poszukiwać sposobów – i to w niektórych przy­padkach już się czyni – zmniejszenia, odrocze­nia czy nawet umorzenia długu, zgodnie z pod­stawowym prawem narodów do istnienia i po­stępu.”

Każdy powinien też wiedzieć o ostatnim apelu Ojca Świętego o umorzenie długów na Rok Jubileuszowy 2000 w duchu starotestametowych jubile­uszów, kiedy było to robione co każde 50 lat.

Zbawienie dusz

Pius XINie zapominajmy, że jeśli Kościół ogłosił wszystkie te oświadczenia dotyczące kwestii spo­łecznych i rozwinął zbiór zasad nazwanych „spo­łeczną doktryną Kościoła” to nade wszystko dla­tego, że, jak powiedział papież Benedykt XV „to właśnie na polu ekonomicznym zbawienie dusz jest zagrożone.” Jego bezpośredni następca, pa­pież Pius XI napisał też:

„130. A właśnie śmiało można powie-dzieć, że obecny ustrój społeczny i gospo­darczy sta­nowi dla ogromnej liczby lu­dzi niezmiernie wielką przeszkodę w trosce o to jedno, co jest konieczne, o zbawienie.”

Pius XI, Quadragesimo anno

Kościół nie może pozostać obojętny wobec ta­kich zjawisk jak głód w świecie i zadłużenie, które na­rażają na niebezpieczeństwo zbawienie dusz i to dlatego wzywa on do reformy systemu finanso­wego i ekonomicznego, tak żeby systemy te mogły służyć człowiekowi.

„Bezwzględny obowiązek sprawiedliwości”

Powróćmy teraz do tematu powszechnego prze­znaczenia dóbr ziemskich. Zapewnienie każ­demu wystarczającej ilości pożywienia i minimum dóbr materialnych jest nie tylko aktem miłosier­dzia, ale „bezwzględnym obowiązkiem sprawie­dliwości”, jak to ujął papież Jan Paweł II. Przypo­mina o tym również Katechizm Kościoła Katolic­kiego:

„2446. Święty Jan Chryzostom przypomina stanowczo: ...Najpierw trzeba zadośćuczynić wymaganiom sprawiedliwości, by nie ofiarować jako darów miłości tego, co się należy z tytułu sprawiedliwości. ‘Gdy dajemy ubogim rzeczy konieczne, nie czynimy im ofiar osobistych, ale oddajemy im to, co należy do nich; spłacamy raczej powinność sprawiedliwości, niż wypeł­niamy dzieła miłosierdzia.’ ”

Św. Grzegorz Wielki.

Papież Paweł VI wymienił te same zasady w Populorum progressio:

„23. Jeśliby ktoś posiadł majętność tego świata i widział, że brat jego cierpi niedostatek, a zamknął przed nim swe serce, jak może trwać w nim miłość Boga? ...Nie z twojego dajesz ubogiemu – mówi św. Am­broży – ale oddajesz mu to, co jest jego. Sam używasz tego, co jest wspólne, dane na użytek wszystkich. Ziemia należy do wszystkich, nie do bogatych.”

Sobór Watykański II również używa mocnych słów, mówiąc na ten temat:

„69. Kto natomiast byłby w skrajnej potrzebie, ma prawo z cu­dzego majątku wziąć dla siebie rzeczy ko­nieczne do życia.”

Sobór Watykański II, Gau­dium et spes

Dywidenda Kredytu Społecznego

Św. Tomasz z Akwinu naucza, że jesteśmy wła­ścicielami tylko tego, co niezbędne i zarząd­cami tego, co jest w nadmiarze. W jaki sposób więc może być zrealizowane prawo każdego do dóbr materialnych, gdy uznajemy własność pry­watną?

Będzie to mogło być wprowadzone w życie poprzez dywidendę Kredytu Społecznego: gwa­rantowany dochód podstawowy dla każdego oby­watela kraju. Ta dywidenda uczyni każdego oby­watela rzeczywistym kapitalistą i zaspokoi co naj­mniej podstawowe potrzeby życia, bez sięgania do kieszeni bogatych, bez okradania lub opodatko­wywania kogokolwiek. Dywidenda oparta jest na dwóch filarach: dziedzictwie zasobów naturalnych i wynalazkach poprzednich generacji:

„13. ...że pracą swoją wchodzi w podwójne dziedzictwo – mianowicie w dziedzictwo tego, co jest dane wszystkim ludziom w zasobach na­tury, oraz tego, co inni przed nim już wypraco­wali na gruncie tych zasobów, przede wszystkim rozwijając technikę, czyli kształtując zespół co­raz doskonalszych narzędzi pracy: człowiek pracując, wchodzi zarazem w ich pracę.”

Jan Paweł II, Laborem exercens

Maszyna: sojusznik czy wróg człowieka?

Czy technologia jest złem? Czy powinniśmy się zbuntować i zniszczyć maszyny, ponieważ za­bierają nam pracę? Ależ nie, jeśli praca może być wykonana przez maszynę, to jest to wspaniałe; po­zwoli to człowiekowi poświęcić jego czas wolny na inne zajęcia, które sam sobie wybrał. Ale tylko pod warunkiem, że otrzyma dochód zastępujący płacę, którą utracił w związku z zastosowaniem maszyny; w przeciwnym razie maszyna, która po­winna być sojusznikiem człowieka, stanie się jego wrogiem, ponieważ pozbawia go dochodu:

„Technologia przyczyniła się tak bardzo do dobra ludzkości; zrobiła tak wiele, żeby popra­wić ludzką kondycję, żeby służyć ludzkości i ułatwiać i udoskonalać jej pracę. A jednak cza­sami technologia nie może rozstrzygnąć pełnego wymiaru swego własnego posłuszeństwa: czy jest ona po stronie ludzkości, czy przeciwko niej... Z tego powodu apeluję do wszystkich za­interesowanych... do każdego, kto może wnieść wkład w zapewnienie tego, że technologia, która uczyniła tak wiele dla zbudowania Toronto i całej Kanady będzie faktycznie służyła każdemu mężczyźnie, kobiecie i dziecku w całym waszym kraju i na całym świecie.”

Jan Paweł II, homilia w Toronto, w Kanadzie, 15 września 1984 r.

Zapraszamy Państwa do czytania kolejnych artykułów na temat wspaniałej doktryny społecznej kościoła katolickiego w następnych wydaniach na­szego pisma.

O autorze

Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com