French flag English spanish flag

Kardynał Turkson — Nie można zwalczać ubóstwa przez zabijanie ubogich

w dniu piątek, 01 październik 2010.

20 września 2010 r. przewodniczący Papieskiej Rady „Iustitia et Pax” kardynał Peter Turkson przemawiał w siedzibie ONZ w Nowym Jorku na spotkaniu plenarnym światowych przywódców, poświęconym realizacji Milenijnych Celów Roz­woju. Pro­jekt ten przyjęto w roku 2000. Zakładał on osią­gnięcie w ciągu 15 lat ośmiu Milenijnych Celów Rozwoju, dotyczących głównie krajów najuboż­szych. Kardy­nał Turkson powiedział, że cele te „powinny być użyte do zwalczania ubóstwa, a nie do zabijania ubogich”. Stwierdził, że mówi nie tylko jako zwierzchnik religijny, ale także jako Afrykanin i człowiek, pochodzący z biednej rodziny. „Wzywam wspólnotę międzynarodową, by nie bała się ubo­gich”, apelował kardynał.

Szczyt został zwołany, by ocenić postęp doko­nany w ciągu ostatnich 10 lat w sprawie redukcji ubóstwa, zwalczania chorób, likwidacji głodu, ochrony środowiska i poprawy dostępu do eduka­cji.

„Walka z ubóstwem może zostać wygrana, ale będzie ona wymagała solidarności z biednymi, dobrej polityki finansowej i handlowej oraz pomocy w zwalczaniu korupcji i promocji dobrego rządu”, powiedział kardynał. „Do tego”, dodał, „trzeba wło­żyć więcej pracy, żeby zredukować dług zagra­niczny najbiedniejszych krajów świata. Wszelkie próby wykorzystywania Milenijnych Celów Roz­woju, by szerzyć i narzucać egoistyczne style ży­cia, czy, co gorsza, politykę demograficzną jako tani środek do zmniejszenia liczby ubo­gich, to zła wola i krótkowzroczność”.

„Problem ubóstwa zawsze będzie nam towa­rzyszył. Zróżnicowania nie da się uniknąć. Jed­nakże podział świata według kryterium zamożno­ści, podział na bogatych i ubogich, takie określenia jak Trzeci Świat czy kraje rozwijające się, wszystko to wskazuje na nierówności w rodzinie ludzkiej, którymi trzeba się zająć. Mówił już o tym Benedykt XVI w encyklice Caritas in veritate. Globalizacja bardzo nas do siebie zbliżyła, ale nie uczyniła z nas jednej rodziny. Te nierówności zagrażają po­kojowi, a pośrednio również rozwojowi. A zatem obecność ubogich jest zawsze pewnym wyzwa­niem. Niektórzy określają to mianem skandalu. Milenijne Cele Rozwoju to próba przezwyciężenia tych nierówności, które, powtarzam, zagrażają pokojowi, między innymi w postaci ruchów migra­cyjnych spowodowanych przez czynniki społeczne. Dlatego jest bardzo ważne, abyśmy naprawdę zajęli się tymi nierównościami w rodzinie ludzkiej”.

W swojej pisemnej wypowiedzi przedstawionej zgromadzeniu kardynał Turkson nazwał wcze­śniejsze programy pożyczkowe „sytuacjami międzynarodowej lichwy”, które pogrążyły kraje w otchłani długu. „Sama polityka ekono­miczna i technologia nie wystarczą, żeby zrealizo­wać cele rozwoju”, napisał kardynał.

„Międzynaro­dowa społeczność musi raczej pracować, żeby poszerzyć naszą wizję od wzoru ofiarodawca-obdarowany do postrzegania siebie nawzajem, jako tych, kim jesteśmy: braćmi i sio­strami, posiadającymi jednakową godność i możli­wość dostępu do tych samych rynków i sieci. Światowy kryzys finansowy z pewnością wytworzył nowe obszary biedy, włączając kraje bogate, i spowolnił postęp w globalnej redukcji ubóstwa, ale nie są temu winni ludzie biedni. Nieetyczne i nie­odpowiedzialne zachowanie właścicieli wiel­kich prywatnych instytucji finansowych połą­czone z brakiem dalekowzroczności oraz kon­troli rządowej i międzynarodowej społeczności, wszystko to odegrało swoją rolę. Wojna i prze­moc, a także nielegalny handel ludźmi, narkoty­kami i cennymi surowcami również przyczyniają się do opóźniania rozwoju. Ale kluczem do promo­cji rozwoju jest ochrona politycznych, religijnych i ekonomicznych praw i wolności każdej jednostki. Tajemnica tkwi w tym, żeby przejść od ‘zaledwie próby poradzenia sobie z biedą do tworzenia bo­gactwa’ i ‘od postrzegania osoby jako ciężaru do traktowania jej jako części rozwiązania’”, napisał kardynał.

opr. red.

Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com