Ponad 50 amery­kańskich miast ma teraz swoją własną walutę

Wielokrotnie publikowaliśmy w Michaelu ar­ty­kuły na temat wprowadzenia przez banki pieniądza elektronicznego, kart mikroczipo­wych i wyelimino­wania gotówki, co prowadzi do systemu, który zdumiewająco przypomina system opisany w Apo­kalipsie św. Jana jako „Znak Bestii" (666), bez któ­rego nikt nie bę­dzie zdolny niczego kupić ani sprzedać. Jeśli rządy razem z bankami narzucą ten mikroczip, co zrobią ludzie, którzy nie będą chcieli go zaakceptować? Czy nie będą mieli in­nego wy­boru, jak tylko zginąć z głodu?

Nie, istnieje inne rozwiązanie! Lokalne społeczności mogą emitować swoją własną walutę, żeby odpowiedzieć na potrzeby swoich wspólnot. Nawet jeżeli nie ma żad­nych pienię­dzy, wciąż istnieje zdolność pro­dukcyjna spo­łeczności: krowy będą dalej dawały mleko, a ludzie różnych zawodów mogą wciąż wykorzy­stywać swoje talenty i zdolności, żeby sobie nawzajem pomagać. Dlaczego ta zdolność pro­dukcyjna miałaby być sparaliżowana z powodu braku liczb?

Nawet przed wynalezieniem pieniędzy ist­niał barter: ludzie mogli po prostu wymieniać się mię­dzy sobą towarami, lecz kiedy handel stawał się bardziej skomplikowany, koniecz­ne było zastoso­wanie pewnego rodzaju określonego miejsca do notowania wartości wymiany. Pieniądze, nieważne z czego są zro­bione, są niczym innym, jak licz­bami, które są akceptowane jako środek zapłaty za towary lub usługi. Zatem rejon może równie dobrze emi­tować swój własny środek płatniczy oparty na produkcji społeczności lokalnej.

Idea pieniądza lokalnego nie jest niczym no­wym i wiele społeczności emitowało swoje własne banknoty w przeszłości, szczególnie podczas Wielkiej Depresji, gdzie ponad 400 rejonów miało je w użyciu. Niektóre wielkie amerykańskie miasta, np. Detroit i Filadelfia, emitowały miliony lokalnych dolarów w cza­sie Depresji.

Paul Glover, mieszkaniec Ithaca w sta­nie Nowy Jork, postanowił podjąć tę ideę w 1991 r. i wprowadzić ją w życie w swoim mieście liczą­cym 30 000 mieszkańców (plus 10 000 studen­tów Cornell University). Wy­emitowano lokalną walutę i nazwano ją „Godzinami Ithaca". Zwa­żywszy, że śred­nia płaca w powiecie Tompkins (gdzie znaj­duje się Ithaca) wynosi dziesięć do­larów na godzinę, banknot o wartości Jednej Go­dziny równa się 10 dolarom USA. Oprócz Jednej Godziny wy­emitowano bank­noty o czte­rech no­minałach. Połowa Godziny jest równa 5 dolarom USA; Ćwiartka Godziny równa się 2,5 do­lara; Jedna Ósma Godziny jest warta 1,25 dolara, a banknot o wartości Dwóch Godzin równa się 20 dolarom USA.

Zamiast płacić konwencjonalnymi dola­rami amery­kańskimi, miesz­kańcy Ithaca mogą płacić za dobra i usługi GODZINAMI we wszystkich miej­scach, gdzie bank­noty te są ak­ceptowane. W przeciwieństwie do konwen­cjonal­nych  banknotów Banku Kanady (Bank of Canada) czy Banku Re­zerwy Federalnej, GODZINY nie mu­szą być poży­czane z ban­ków prywatnych i spła­cane do nich i mogą  pozostawać w obiegu przez czas nieokre­ślony, pozostając w rękach lokalnej spo­łeczności (są one ważne w promieniu 20 mil wokół Ithaca).

Godzinami Ithaca można płacić za ponad 1000 produktów i usług i są one akcepto­wane w 350 przedsiębiorstwach i przez 1700 osób, które ofe­rują swoje usługi w okolicy. (Rynek rolniczy skła­dający się z 50 lokalnych producentów akceptuje nawet zapłatę w 100% w Godzinach Ithaca.) Od 1991 r. wyemitowano ponad 60 000 dolarów w lo­kalnych pieniądzach papierowych, co spowodo­wało lokalną wymianę o wartości 2 milio­nów dola­rów dodaną do „Lokalnego Produktu Krajowego". Podobnie jak każdy inny rodzaj papie­rowego pie­niądza, wartość lokalnej waluty w Ithaca jest oparta na zaufaniu ludzi do miejscowej ekonomii i pewno­ści, że mogą oni otrzymać towary i usługi od swojej wspólnoty w zamian za banknoty Godzi­nowe, zgodnie z tym, co można na nich przeczy­tać: „Ufamy Ithace". Na odwrocie bankno­tów można też przeczytać: „Banknot ten upoważ­nia jego posiada­cza do otrzymania jednej godziny pracy albo jego ustalonej warto­ści w towarach lub usługach. Pro­simy o jego przyjęcie, a po­tem uży­cie."

Banknoty te są w pełni le­galne i według Krajo­wej Służby Skarbowej mu­szą być trakto­wane jako re­alne pieniądze i deklarowane jako dochód. Dal­szą miarą całkowicie legalnej wartości Godzin Ithaca są surowe kary za fałszerstwo ich bankno­tów. George Dentes, Okręgowy Prokurator po­wiatu Tompkins, zarządził, że fałszowanie Godzin Ithaca stanowi przestępstwo – fałszerstwo instru­mentów finansowych drugiego stopnia – karane wyrokami 2, 3 lub 7 lat więzienia.

Im więcej ludzi i przedsiębiorstw będzie ak­ceptowało płatności przy użyciu banknotów Godzi­nowych, tym lepiej będzie funkcjonował system. System ten odniósł dotąd tak duży sukces, że po­nad pięćdziesiąt miast Północnej Ameryki używa obecnie swoich własnych lokalnych pieniędzy, opartych na modelu Godzin Ithaca, a przedstawi­ciele ponad 600 innych miast  napisali do Paula Glovera (Ithaca Hours/Paul Glover, Box 6578, Ithaca NY 14851, USA), żeby otrzymać więcej in­formacji na temat jego systemu. Tygodniowy pro­gram wiadomości ekonomicznych francuskiej sieci CBC podał, że jego relacja na temat Godzin Ithaca była najpopularniejszym programem roku 1997.

Również kilka miast kanadyjskich zastosowało ten system. Oto garść informacji dostar­czonych przez or­ganizację z King­ston (miasto w prowincji Ontario), która zaj­muje się Godzinami King­ston od listo­pada 1996 r.:

Czym są Godziny Kingston?

Godziny Kingston są nową walutą dla społecz­ności Kingston, wpro­wadzoną po to, żeby pomóc lu­dziom w wymia­nie ich umiejęt­ności i pracy.

Komu mają słu­żyć?

Każdemu! W Kingston nie brakuje ludzi, którzy mogą za­oferować swoje umiejętności i usługi i któ­rzy mo­gliby wykonywać potrzebną i produktywną pracę, z wyjątkiem tego, że brakuje tu w lokalnej ekonomii kanadyjskiej waluty. Godziny Kingston przynoszą sposób wzajemnego wspierania się lu­dzi, nawet kiedy brakuje pieniędzy. Godziny King­ston będą produko­wały bogactwo dla tych, którzy po­trzebują go najbardziej.

Dlaczego ich potrzebujemy?

Godziny Kingston rozwiną lokalną ekonomię przez stworzenie nowej siły nabywczej, nawet dla ludzi nie posiada­jących zbyt wiele kanadyjskiej waluty. Godziny Kingston ułatwią barter (wymiana towar za towar), tworząc nowy majątek dla spo­łeczności. Stworzą one dobrze rozwijającą się lo­kalną eko­nomię, która będzie w mniejszym stop­niu polegać na tradycyjnych pieniądzach rządo­wych. Pomoże to odizolować Kingston od nega­tywnych efektów cięć wydatków rządowych i re­strykcyjnej polityki pieniężnej. Godziny Kingston pomogą także lokal­nym przedsiębiorstwom, będą budować wspólnotę i dadzą Kingston większą kontrolę nad swoją eko­nomią.

Jak funkcjonują?

Koncepcja Godzin Kingston jest prosta. Jest to system barte­rowy o podstawie mo­netarnej. Po pierwsze, zainteresowane osoby zapisują się do używania tych pieniędzy. Przy za­pisywaniu się zgadzają się respektować wartość pieniędzy i otrzymują pewną ilość Godzin w za­mian za wspar­cie waluty; mogą oni natychmiast rozpocząć han­del! Każdy, kto się zapisuje może przedstawić listę  towarów i usług, których poszu­kuje lub które ofe­ruje w zamian za Godziny. Listy te będą druko­wane w gazecie „Spojrzenie na Go­dziny Kingston", która będzie regu­larnie rozprowa­dzana w mieście i okolicy.

A więc, na przykład, powiedzmy, że Jurek, bezrobotny cieśla, czyta w „Spojrzeniu na Godziny Kingston", że Tadeusz poszukuje kogoś do na­prawy swojej werandy. Jurek dzwoni więc do Ta­deusza i po krótkiej rozmowie ustalają, że zajmie to prawdopodobnie cztery godziny pracy. Mogą potem uzgodnić cenę na dwie Godziny Kingston i trzydzieści dolarów. Potem Jurek może wydać swoje Godziny kupując żywność u Piotra, właści­ciela miejscowego gospodarstwa ekologicznego, który może użyć je płacąc Kasi za pomoc w go­spodarstwie, która może dołożyć je do zapłaty za buty w miejscowym sklepie, który akceptuje Go­dziny… Jak długo Godziny cyrkulują, tworzą one bogactwo w miejscowej ekonomii.

Dlaczego nazywają się „Godzinami"?

Każda Godzina Kingston reprezentuje wartość jednej godziny pracy. Jeśli ktoś spędza jedną go­dzinę na naprawę baterii w twojej łazience, praca ta będzie warta jedną Godzinę Kingston. Wartość każdej Godziny Kingston została ustalona na dwa­naście dolarów, co reprezentuje przeciętną płacę godzinową.

Czy kiedykolwiek przedtem coś takiego miało miejsce?

Tak! Pieniądze zwane Godzinami Kingston są oparte na pomyśle waluty zastosowanej w Ithaca, w stanie Nowy Jork, na „Godzinach Ithaca", które od­nio­sły duży sukces. Fak­tycznie, jest to taki suk­ces, że niektórzy ludzie w Ithaca nie używają w ogóle amerykańskich pienię­dzy; mogą oni płacić Godzinami Ithaca za żywność, odzież, czynsz, usługi stomatolo­giczne, porady prawne, kino, na­prawy domowe, roboty ciesielskie, kursy kompute­rowe i wiele in­nych towarów i usług. W Ithaca pu­blikowana jest gazeta „Pieniądze Ithaca" z ogło­szeniami fachow­ców z miasta i okolicy.

W Halifax w prowincji Nowa Szkocja, miesz­kańcy posługują się od dziewięciu lat Godzinami Mor­ski-mi, a dalszych pięć czy sześć projektów lo­kal­nych jest realizowanych obecnie w Kanadzie. W ciągu ostatnich dziesięciu lat w Stanach Zjedno­czonych powstało ponad pięćdziesiąt lokalnych walut, włączając Kansas City, Indianapolis, San Antonio, Los Angeles, Santa Fe, Montpelier, Buffalo, Albany, Filadelfię, Columbus, Cleveland i Detroit.

Jan.-Feb. 1998