Międzynarodowe Sanktuarium Maryjne i Eucharystyczne

Mniej znane niż sanktuaria w Lourdes lub Guadalupe, Knock jest miejscem objawień maryjnych, które inspirowało pokolenia. Papież Franciszek należy do niezliczonych pielgrzymów, którzy odwiedzili sanktuarium Knock. W święto św. Józefa (19 marca 2021 r.), w filmie stworzonym dla mieszkańców Irlandii i transmitowanym na żywo w sanktuarium, Papież powiedział, że „Matka Boża z Knock jest przykładem  znaczenia modlitwy i nadziei", kiedy oficjalnie wyznaczył Świątynię Knock jako Międzynarodowe Sanktuarium Maryjne i Eucharystyczne.

„Milczenie Matki Bożej z Knock nadal zawiera ważne przesłanie", powiedział papież Franciszek. „Przesłanie, które pochodzi z Knock mówi o wielkiej wartości milczenia dla naszej wiary. …To jest ta cisza w obliczu tajemnicy, która nie oznacza rezygnacji zrozumienia, ale zrozumienie wspomagane i wspierane miłością Jezusa, który Się ofiarował za nas wszystkich jako Baranek złożony w ofierze za zbawienie ludzkości. To jest to milczenie w obliczu wielkiej tajemnicy miłości, której nie można odwzajemnić, chyba że w ufnej rezygnacji z woli miłosiernego Ojca".

Papież Franciszek poświęcił rok św. Józefowi (8 grudnia 2020 do 8 grudnia 2021). Ogłosił światu Rok Rodziny w swojej transmisji na żywo w Knock, który zaczynał się 19 marca 2021 r., w święto św. Józefa, i kończył tego samego dnia w 2022 r. Franciszek błogosławił mieszkańców Irlandii, mówiąc: „Ile rodzin przez prawie sto pięćdziesiąt lat przekazywało wiarę swoim dzieciom i gromadziło swoje codzienne prace wokół modlitwy Różańcowej, z wizerunkiem Matki Bożej z  Knock w  centrum? … Ramiona Dziewicy, wyciągnięte w modlitwie, nadal wskazują nam znaczenie modlitwy jako przesłania nadziei, która wychodzi z tego sanktuarium".

Papież Franciszek przyznał, że Irlandczycy byli „ludem misyjnym" i wyraził wdzięczność za wielu księży, którzy opuścili Irlandię, by głosić Ewangelię jako misjonarze i za „wielu świeckich, którzy wyemigrowali do odległych krajów, ale nadal zachowywali nabożeństwo do Matki Bożej. Od objawienia 21 sierpnia 1879 r., kiedy Najświętsza Maryja Panna wraz ze św. Józefem i św. Janem Apostołem ukazali się pewnym mieszkańcom wioski, Irlandczykom, gdziekolwiek oni się znaleźli, wyrażali swoją wiarę i oddanie Matce Bożej z Knock".

Od czasu ich nawrócenia na chrześcijaństwo w pierwszej połowie V wieku przez św. Patryka, Irlandczycy posiadali szczególnie silne przywiązanie do Najświętszej Maryi Panny. To nabożeństwo do Matki Bożej, które zostało im przekazane przez samego św. Patryka, było źródłem ich pociechy podczas wieków prześladowań z powodu ich niezłomności w wyznawaniu Jednej, Prawdziwej Wiary Katolickiej. Była to też  ich pociecha i pomoc w najbardziej ponurych czasach.

Pomimo rzymskokatolickiej ustawy o pomocy z 1829 r. (znanej również jako Catholic Emancipation Act 1829), która gwarantowała wolność religijną irlandzkim katolikom, w XIX wieku trwały prześladowania. W tym samym czasie kraj doświadczył klęski: nieurodzaj ziemniaka, którego kulminacją był Wielki Głód Ziemniaczany i śmiertelna epidemia tyfusu. Katolicy byli zachęcani do porzucenia swojej wiekowej  wiary poprzez łapówki w postaci jedzenia i pieniędzy, ale z odważnym bohaterstwem zwrócili się do Maryi Niepokalanej, Przyczyny naszej Nadziei, i w deszczowy sierpniowy wieczór 1879 roku w małym miasteczku Maryja ponownie wspierała swoje dzieci, pocieszając  je w czasie wielkiej potrzeby swoją obecnością wśród nich.

Matka Boża z Knock

Małe miasteczko Knock w prowincji Connacht, w  hrabstwie Mayo, jest lepiej znane Irlandczykom jako Cnoc Mhuire lub Hill of Mary (Wzgórze Maryi). Znajduje się w zachodniej część Irlandii, z populacją około 2000 mieszkańców i każdego roku stało się celem podróży 1,5 miliona pielgrzymów, którzy przybywają ze wszystkich stron Irlandii i świata, aby złożyć hołd Matce Bożej.

Wieczór 21 sierpnia 1879 roku był deszczowy. Wiele osób relacjonowało, że widziało jasne światło świecące nad kościołem św. Jana Chrzciciela. Piętnastu świadków zeznało, że widzieli postacie Dziewicy Maryi, św. Józefa i św. Jana Ewangelisty. Po ich lewej stronie znajdował się krzyż i baranek na ołtarzu otoczony aniołami. Mary Byrne, jedna z 15 świadków złożyła to szczegółowe zeznanie Komisji Śledczej badającej wydarzenia w Knock:

„Najświętsza Dziewica była naturalnej wielkości, pozostali najwyraźniej albo nie tak duzi, albo nie tak wysocy jak jej figura. Stali w niewielkiej odległości od ściany szczytowej, i jak mogłam ocenić półtorej lub dwie stopy nad ziemią. Dziewica stała wyprostowana z oczami wzniesionymi do nieba; ręce uniosła do ramion lub nieco wyżej, dłonie lekko przechylone ku ramionom lub piersiom. Była ubrana w duży biały płaszcz, zwisający w pełnych fałdach i nieco luźno wokół ramion, zapinany pod szyją. Miała koronę na głowie, raczej dużą koronę, która wydała mi się nieco bardziej żółta niż sukienka lub szaty noszone przez Matkę Bożą.

W postaci św. Józefa głowa była nieznacznie pochylona i skłoniona ku Najświętszej Maryi Pannie, jakby okazywał jej szacunek. W pewnym sensie przedstawiał postarzałego świętego, z siwymi wąsami i szpakowatymi włosami.

Trzecią postacią wydawał się być św. Jan Ewangelista. Nie wiem, tylko tak myślałam, z wyjątkiem faktu, że kiedyś widziałam posąg w kaplicy w Lecanvey niedaleko Westport w hrabstwie Mayo bardzo przypominający postać, która stała teraz przede mną ze św. Józefem i Najświętszą Maryją Panną, którą ujrzałam przy tej okazji. Trzymał Księgę Ewangelii lub Mszał, otwartą w lewej ręce, gdy stał lekko odwrócony na lewo w kierunku ołtarza niedaleko od niego.

Muszę zauważyć, że posąg, który wcześniej widziałam w kaplicy Lecanvey nie miał na głowie mitry, podczas gdy postać, którą teraz widziałam, miała nie wysoką mitrę, ale rodzaj krótkiej. Posąg w Lecanvey trzymał książkę w lewej dłoni, a palce prawej ręki podniesione. Postać przede mną podczas wydarzenia, o którym mówię, miała książkę w lewej ręce, jak już wspomniałam, a palec wskazujący i środkowy palec prawej ręki uniesione, jakby przemawiał i wywierał silne wrażenie na widzach. Ta zgodność postaci i pozy skłoniła mnie do przypuszczenia, bo to tylko opinia, że trzecią postacią był św. Jan, umiłowany uczeń naszego Pana, ale nie jestem w żaden sposób pewna, którego świętego lub postać reprezentowała figura. Powiedziałam, tak jak się teraz wyraziłam, że był to św. Jan Ewangelista i wtedy wszyscy obecni powiedzieli to samo − powiedzieli to, co ja powiedziałam.

Ołtarz był pod oknem, które jest w szczycie i trochę na zachód blisko centrum lub trochę poza nim. Św. Jan, jak nazwałam tę postać, patrzył w stronę ołtarza, gdy stał po jego ewangelicznej stronie ze swoim prawym ramieniem nachylonym pod kątem w kierunku Błogosławionej Dziewicy. Ołtarz wyglądał jak ołtarze używane w Kościele katolickim, duży i pełnowymiarowy. Nie miał obrusu, świec, ani żadnych specjalnych ozdób; był tylko zwykłym ołtarzem. Na ołtarzu spoczywał baranek stojący twarzą do św. Jana, a więc skierowany ku zachodniemu niebu. Nie widziałam krzyża ani krucyfiksu. Na ciele baranka i wokół niego widziałam złote gwiazdy, lub małe jaskrawe światła, błyszczące jak strumienie lub szklane kule odbijając światło jakiegoś świetlistego ciała. Pozostałam od kwadransa po ósmej do w pół do dziesiątej. W tym czasie padał deszcz".

Jeszcze jeden świadek, młody Patrick Hill, który się odważył znaleźć bardzo blisko objawienia twierdził, że te „światła" były w rzeczywistości aniołami. „Wokół Baranka widziałem anioły unoszące się w przestrzeni przez cały czas półtorej godziny lub dłużej; widziałem, jak trzepoczą ich skrzydła, ale nie widziałem ich głów ani twarzy, które nie były zwrócone do mnie".

Trzy dodatkowe objawienia tego samego obrazu miały miejsce 6 stycznia, 10 i 12 lutego 1880 r. Natychmiast zaczęły się dziać cuda i uzdrowienia. W czasie objawień proboszcz małego kościoła w Knock, archidiakon Bartholomew Cavanagh (1867-1897), wszystko skrupulatnie zapisywał w swoim dzienniku. Był świętym kapłanem, znanym z wielkiego nabożeństwa do Najświętszej Maryi Panny. Tylko miesiąc przed wydarzeniami w Knock zaczął odprawiać sto Mszy św. ku czci Maryi w intencji uwolnienia dusz czyśćcowych. Bez zastrzeżeń otworzył swój kościół wszystkim pielgrzymom przybywającym, aby złożyć hołd Dziewicy, odprawiając wiele dodatkowych Mszy dziennie, sam dostępny dla wszystkich w konfesjonale dzień i noc.

Po śmierci 8 grudnia 1897 r. został pochowany w kościele parafialnym. Mieszkańcy Knock ufundowali umiłowanemu proboszczowi tablicę pamiątkową, która pozostaje pięknym świadectwem jego świętości: „Módlcie się za duszę Czcigodnego Archidiakona Cavanagha, archidiakona kapituły Tuam i parafii Knock-Aghamore, którego sława, ze względu na niezwykłą świętość jego życia i jego nabożeństwo do Matki Bożej, rozniosła się tak daleko i szeroko. Niestrudzony w konfesjonale, wytrwały w wieloletniej pobożnej pracy, umarł, pełen zasług, 9 grudnia 1897, R I P".

Niezwykłym aspektem tego objawienia w Knock w porównaniu z innymi objawieniami na całym świecie (np. Fatima, Gietrzwałd i Lourdes) jest to, że Matka Boża, św. Józef i św. Jan milczeli i że Matka Boża nie dała żadnego przesłania ostrzeżenia lub napomnienia. Nie miala żadnych życzeń ani nie ofiarowała słów pocieszenia. Więc dlaczego te niebiańskie postacie stają się widoczne tego dnia dla piętnastu świadków w różnym wieku? Prałat James Horan, który był proboszczem w Knock w latach 1967-1986 wyjaśnił, że „Objawienie się Matki Bożej w Knock [było] symbolem nadziei, pocieszenia i siły w tym zubożałym regionie Irlandii, gdzie bezrobocie, eksmisje i emigracja były na porządku dziennym".

Rok, w którym Matka Boża po raz pierwszy ukazała się w Knock, rok 1879 był dla narodu irlandzkiego czasem wielkich cierpień. Doświadczył on masowego głodu i chorób z powodu Wielkiego Głodu w latach 1845-1852, kiedy zmarło ponad milion ludzi. Z powodu tych przerażających warunków milion osób wyemigrowało do Ameryki Północnej, Anglii, Szkocji i innych części świata. Irlandzcy katolicy byli bezlitośnie prześladowani także z powodu ich wiary i życie w Irlandii stało się nie do zniesienia dla tych, którzy zdecydowali się pozostać wierzącymi.

Fakt, że objawienie miało miejsce w wigilię święta Niepokalanego Serca Maryi było ważnym znakiem dla Irlandczyków, że Błogosławiona Dziewica przytulała ich wszystkich bardzo blisko do Swojego Macierzyńskiego Serca. Przychodziła do nich jako Matka, aby dać nadzieję i odwagę swoim prześladowanym i cierpiącym dzieciom i stanąć z nimi w milczącej solidarności. Przyszła ze św. Józefem, którego milcząca obecność według wybitnego irlandzkiego mariologa ks. Michaela O'Carrolla C.S.Sp. „zmusza nas do refleksji nad nim, do szukania modlitewnej pomocy w zrozumieniu jego roli w życiu Kościoła i w naszym życiu osobistym... do oparcia naszego życia i zachowania na możliwie najściślejszej relacji z Maryją, Królową Wszechświata". Ks. O'Carroll dodał również, że „to było potwierdzenie przez  Niebo uroczystego aktu Wikariusza Chrystusa, Czcigodnego papieża Piusa IX, który 8 grudnia 1870 r. ogłosił św. Józefa Patronem Kościoła Powszechnego".

I tak też możemy podsumować znaczenie przesłania papieża Franciszka przekazanego mieszkańcom Irlandii w uroczystość św. Józefa!

Trzecią osobą, do  której odważnie wierni irlandzcy katolicy mogli łatwo się odnieść był św. Jan Ewangelista. Św. Jan trzymał w dłoni otwartą Księgę Ewangelii lub Mszał, co oznaczało dla nich, że łaska i nadzieja pochodzą od Jezusa w Najświętszej Ofierze Mszy św.

Potem jest do rozważenia milczenie tych trzech niebiańskich osobistości − milczenie w obecności Baranka Eucharystycznego na ołtarzu. To wskazywało znaczenie tej czci należnej naszemu Eucharystycznemu Panu, jak również znaczenie połączenia pełnej czci modlitwy i poświęcenia dla Ofiary eucharystycznej Naszego Pana Jezusa Chrystusa. Trzy niebiańskie istoty, które objawiły się w Knock,  nie wypowiedziały żadnych słów, ale ich milczenie było głębokie.

W Liście Apostolskim Orientale lumen (Światło Wschodu) św. Jan Paweł II poświęcił całą stronę milczeniu. Wskazał, że „osoba zbliża się do tej obecności [Ojca, Syna i Ducha Świętego] przede wszystkim pozwalając się nauczyć uwielbiającego milczenia... wszyscy potrzebujemy tego milczenia przenikniętego obecnością adorowanego Boga".

We wrześniu 1979 r. św. Jan Paweł II przybył jako pielgrzym do Knock i nadał nowo wybudowanemu kościołowi tytuł Bazyliki Matki Bożej Królowej Irlandii. W kazaniu, które wygłosił na Mszy św. tego dnia przypomniał mieszkańcom Irlandii, że: „Niewiele jej [Maryi] własnych słów zostało zachowanych w Ewangeliach; ale te, które zostały odnotowane, odnoszą nas... do Jej Syna i Jego Słowa. W Kanie Galilejskiej, odwróciła się od swego Syna do sług i powiedziała: 'Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie'(J 2, 5)... Powróćmy w myślach z Kany Galilejskiej do Sanktuarium w Knock... czyż nie słyszymy Matki Chrystusa, wskazującej Go nam także tutaj i mówiącej do nas tymi samymi słowami, które wypowiedziała w Kanie:'Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie'"?