Pozostań ze mną, Panie, Twoja bowiem obecność jest mi konieczna, abym o Tobie nie zapomniał. Ty wiesz, jak łatwo opuszczam Ciebie.
Pozostań ze mną, Panie, bo jestem słaby i potrzebuję Twojej mocy, abym tak często nie upadał.
Pozostań ze mną, Panie, bo Ty jesteś moim życiem, bo bez Ciebie popadam w zniechęcenie.
Pozostań ze mną, Panie, bo Ty jesteś moim światłem, bo bez Ciebie pogrążam się w ciemności.
Pozostań ze mną, Panie, aby mi wskazywać Twoją wolę.
Pozostań ze mną, Panie, abym mógł słyszeć Twój głos i iść za Tobą.
Pozostań ze mną, Panie, bo bardzo pragnę Ciebie miłować i zawsze być z Tobą.
Pozostań ze mną, Panie, jeżeli chcesz, abym Ci dochował wierności.
Pozostań ze mną, Panie, albowiem moja dusza, choć tak biedna, pragnie być dla Ciebie miejscem pociechy i gniazdem miłości.
Pozostań ze mną, Panie Jezu, albowiem ciemność zapada i dzień się już kończy… to znaczy, że życie mija, a zbliża się śmierć, sąd, wieczność, toteż muszę odzyskać siły, by w drodze nie ustać, stąd więc potrzebuję Ciebie.
Ciemność zapada i śmierć się zbliża. Lękam się mroków, pokus, oschłości, krzyży, cierpień, toteż tak bardzo pośród nocy i wygnania potrzeba mi Ciebie, Panie Jezu.
Pozostań ze mną, Jezu, ponieważ pośród nocy tego życia, wśród zagrożeń potrzebuję Ciebie. Spraw, abym poznał Ciebie – tak jak Twoi uczniowie – przy łamaniu chleba, to znaczy w Komunii Eucharystycznej, aby była ona światłem rozpraszającym ciemności, wspierającą mnie siłą i jedyną radością mego serca.
Pozostań ze mną, Panie, ponieważ w godzinę śmierci chcę żyć z Tobą zjednoczony przez Komunię albo chociaż przez łaskę i miłość.
Pozostań ze mną, Jezu. Nie proszę Cię o Boskie pociechy, bo na nie zasługuję, ale o dar Twojej obecności. O tak! Bardzo Cię o to proszę!
Pozostań ze mną, Panie, Ciebie tylko szukam, Twojej miłości, Twojej łaski, Twojej woli, Twego Serca, Twego Ducha, bo Ciebie miłuję i nie pragnę innej nagrody niż większego miłowania Ciebie. Miłością mocną, praktyczną, z całego serca – na ziemi, aby potem zawsze i doskonale miłować Ciebie przez całą wieczność. Amen.
Św. Ojciec Pio
Ojciec Pio – Francesco Forgione urodził się 25 maja 1887 r. w Pietrelcinie we Włoszech. Do Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów wstąpił 6 I 1903 r. Święcenia kapłańskie przyjął 10 VIII 1910 r. w katedrze Benevento. Dnia 28 VII 1916 r. przybył do klasztoru w San Giovanni Rotondo, gdzie z małymi przerwami przebywał do końca życia. W piątek 20 IX 1918 r. w chórze starego kościółka, podczas modlitwy przed Ukrzyżowanym, otrzymał stygmaty, które otwarte i krwawiące, nosił przez pół wieku.
Całe życie odznaczał się gorącą miłością do Chrystusa i miłością bliźniego, która objawiała się w heroicznej posłudze w konfesjonale. Pozostawił piękne świadectwo umiłowania Eucharystii, której był wiernym i pokornym sługą.
Współczując wszelkiemu cierpieniu i nędzy, przyczynił się do powstania nowoczesnego szpitala, któremu nadał nazwę Dom Ulgi w Cierpieniu. Był dręczony przez ataki złego ducha, który chciał go odwieść od żarliwej służby Bogu i miłości bliźniego. Zmarł 23 IX 1968 r.
Święty Jan Paweł II dnia 2 V 1999 r. zaliczył go do grona błogosławionych, a 16 V 2002 r. ogłosił świętym.


