Sprawozdanie Pielgrzymów św. Michała z Polski
Po przeżyciu wielkiego wydarzenia, jakim była wizyta Papieża Jana Pawła II w Toronto, w lipcu 2002 r., z okazji XVII Światowych Dni Młodzieży, Pielgrzymi św. Michała, biorący aktywny udział w obchodach w Toronto [zob. Michael nr 18], zdecydowali się uczestniczyć również w obchodach związanych z wizytą Papieża w Polsce, w sierpniu br. Głównym naszym celem było zapoznanie jak największej ilości Polaków z pracą Pielgrzymów św. Michała dla sprawiedliwości społecznej, poprzez rozprowadzenie setek tysięcy bezpłatnych wydruków oraz rozpowszechnienie prenumeraty pisma Michael.
7. sierpnia, po przybyciu do Warszawy (w składzie: Jacek Morawa, wydawca polskiej ed. pisma Michael, Daniel Fournier i Pierre Marchildon, obydwaj nie znający jęz. polskiego), zaskoczyła nas nadzwyczajna serdeczność Polaków, ich gościnność i chęć pomocy, jak np. zaoferowanie nam samochodu (furgonetka) do przewozu naszych gazet, noclegu, obiadu, kawy itp. przez rodzinę z Jawczyc pod Warszawą, która dopiero co nas poznała na lotnisku. Tak szlachetnych, nie szukających korzyści materialnych rodzin zostało w naszym kraju już bardzo niewiele. Widać, że Polska wyrosła na fundamencie chrześcijańskim, gdzie w dalszym ciągu po erze komunizmu wiara katolicka stanowi podstawę życia społecznego.
Skorumpowany Zachód jednak powoli pochłania Polskę. Odczuliśmy to na własnej skórze w porcie w Gdyni, a dokładnie w agencji celnej, gdzie zażądano od nas opłaty celnej za nasze gazety, które notabene były zwolnione od cła i podatków. Ulegając zachodnim wpływom materializmu i relatywizmu, nie zważali nawet na obecność księdza (parafia Stara Kościelnica, Żuławy), który był odbiorcą naszych gazet. Jednak w tej nieprzyjemnej sytuacji swoim spokojem, skromnością i mądrością dawał piękny przykład wzorowego naśladowcy Chrystusa.
Naszą pierwszą dystrybucję Michaela rozpoczęliśmy w dniu 15 sierpnia (święto Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny), w Częstochowie, w narodowym sanktuarium Polaków, Matki Boskiej Jasnogórskiej, dokąd corocznie przybywa około kilku milionów pielgrzymów, w tym setki tysięcy ludzi idzie pieszo z różnych zakątków Polski. Dzień ten wydawał się nie najlepszy dla naszej dystrybucji z powodu obfitego deszczu. W pierwszej kolejności więc zaopatrzyliśmy w tysiące pamfletów autobusy i samochody, a gdy deszcz ustał, zaczęliśmy rozdawać obrazki św. Michała i pamflety pielgrzymom wracającym do domu. Przepełnieni Łaską Bożą, miłością i błogosławieństwem Matki Bożej, widząc tłumy ludzi i nas z wydrukami Michaela w ręku i białymi beretami na głowach w tak małej ilości, pytali: „Czy nie pomóc?", mówili: „My wam chętnie pomożemy!" itp. Najbardziej utkwił nam w pamięci 5 letni chłopczyk, który tak bardzo zaangażował się w dystrybucję naszych gazet i obrazków św. Michała, że zachęciło to do pomocy jego rodziców, którzy trwali z nami aż do końca. Pośród tego tłumu pielgrzymów spotkaliśmy, chyba cudem, naszą dawną koleżankę, dziś zamieszkałą we Wrocławiu, ale kiedyś mieszkającą w Toronto. Wraz ze swoimi dwoma drugoklasistami udzielili nam pomocy. I tak miłość, dobroć i życzliwość przechodziła od człowieka do człowieka tworząc łańcuch ludzi dobrej woli.
Przebywając w znanym na cały świat sanktuarium Matki Boskiej Częstochowskiej zapragnęliśmy poznać dokładnie historię tego cudownego, łaskami słynącego obrazu Czarnej Madonny. Otóż ta historia tak nas zafascynowała, że chcielibyśmy się z nią podzielić na łamach naszego pisma z Czytelnikami, którzy być może jeszcze jej nie znają. Według legendy, po śmierci krzyżowej Pana Jezusa, Matka Boska przeprowadzając się do domu św. Jana wzięła ze sobą drewniany stół z domu Świętej Rodziny w Nazarecie, wykonany przez samego Jezusa. Św. Łukasz Ewangelista, patron artystów, namalował wizerunek Matki Boskiej na blacie tego stołu. Podczas malowania Najświętsza Maria Panna opowiadała Łukaszowi historię życia Jezusa, którą wykorzystał później pisząc swoją Ewangelię.
W IV wieku naszej ery cesarzowa Helena (późniejsza święta), matka cesarza Konstantynopola, Konstantyna – kolekcjonerka różnych relikwii i pamiątek religijnych, zabrała obraz do Konstantynopola. Cesarz Konstanty zbudował tu kościół dla tego obrazu, który już tutaj zasłynął pierwszymi cudami. Przypisuje się mu powstrzymanie ataków Saracenów.
W 1382 r. podczas ataku Tatarów na zamek księcia Władysława Opolczyka w mieście Bełz, jedna z tatarskich strzał ugodziła Maryję w szyję. Książę uciekając z zamku zabrał ze sobą obraz Matki Boskiej. Zatrzymawszy się przejazdem w Częstochowie, umieścił go w małym kościółku, skąd próbował go zabrać wybierając się w dalszą podróż. Ku jego zdziwieniu powóz nie chciał ruszyć z miejsca. Uznał to więc za znak Boży i nakazał zbudowanie na Jasnej Górze kościoła i klasztoru. Sprowadził tam kilkunastu zakonników odzianych w białe habity, paulinów z Węgier, powierzając im tę świątynię, której, zresztą, po dziś dzień strzegą.
W 1430 r. Husyci (wyznawcy Jana Husa, czeskiego reformatora) napadli na kościół na Jasnej Górze i chcieli wywieźć cudowny obraz, jednak konie nie ruszyły z miejsca. Jeden z rabusiów uderzył dwa razy mieczem wizerunek w prawy policzek i przy próbie trzeciego razu upadł martwy. Reszta rabusiów widząc, co się stało z przywódcą uciekła w popłochu. Kiedy w okresie rządów króla Władysława Jagiełły pewien malarz usiłował wyretuszować te uszkodzenia, blizny wciąż się pojawiały, mimo iż do usunięcia ich zaangażował cały swój kunszt. Najwidoczniej Królowa Nasza pragnie, byśmy pamiętali o jej bólu i znali ją jako Matkę, która rozumie smutek i cierpienie. Począwszy od króla Władysława Jagiełły każdy następny Polski król po koronacji spieszył do Częstochowy, żeby oddać naród pod opiekę Madonny.
W 1655 r. armia szwedzka zaatakowała Polskę. Szwedzi zajęli większość terytorium i ruszyli na Częstochowę bronioną przez garstkę obrońców i paulinów pod dowództwem o. Kordeckiego. Jasna Góra była oblegana przez 40 dni, a kraj w tym czasie mobilizował się i w końcu Szwedzi zostali wyparci. Od tego czasu Częstochowską Panią obrano za Królową Polski. W 1717 r. ukoronowano ikonę w imieniu papieża Klemensa XI.
W 1920 r. w przeddzień Wniebowzięcia NMP wydarzył się słynny cud nad Wisłą, kiedy to postać Matki Boskiej Częstochowskiej pojawiła się na niebie i uniemożliwiła przejście armii rosyjskiej przez Wisłę. Siły wroga zostały wyparte i walka zakończyła się wielkim zwycięstwem Polski.
W 1966 r. z okazji 1000-lecia Chrztu Polski i przyjęcia chrześcijaństwa kardynał Stefan Wyszyński zawierzył naród polski Jego Królowej, Matce Boskiej Częstochowskiej.
Ten cudowny obraz uważany jest za jedno z najstarszych malowideł w świecie. Znany jest także jako Czarna Madonna, gdyż jest ciemny od dymu, składania hołdów i adorowania prze wiele stuleci. My także doznaliśmy tego szczęścia i przywileju, że wpuszczono nas przed oblicze samego obrazu, który mogliśmy adorować i zawierzyć Matce Boskiej Częstochowskiej nasze sprawy, naszą misję w Polsce i w świecie. Od tego momentu błogosławieństwo i opieka Pani Jasnogórskiej towarzyszyła nam w naszej misji uświadamiania i informowania społeczeństwa polskiego poprzez przywiezione przez nas materiały.
Nasz czterostronicowy wydruk pisma Michael, zawierał bardzo pouczający materiał dotyczący obaw Papieża, związanych z procesem globalizacji: „Globalizacja to utrata suwerenności, świat zarządzany przez kilka centrów w rękach prywatnych", tak mówi Papież. Autorem następnego interesującego artykułu jest ks. prof. Michel Schooyans z katolickiego uniwersytetu w Belgii, który mówi o wojnie ONZ przeciwko chrześcijaństwu. Tytuł kolejnego artykułu autorstwa Louisa Evena, współzałożyciela pism Michael i Vers Demain, to „Wołanie o sprawiedliwą ekonomię", co jest realne i możliwe w obecnym wieku obfitości. Artykuł zawiera wiele cytatów z encyklik papieskich, dotyczących społecznej nauki kościoła rzymskokatolickiego. Traktuje o tym, jak uzyskać sprawiedliwszą dystrybucję obfitości dóbr w celu zapewnienia ludziom podstawowych potrzeb, niezbędnych do życia i którą można wprowadzić w życie stosując zbiór zasad Kredytu Społecznego Clifforda Hugh Douglasa (niezadłużający, bezprocentowy system monetarny).
Bardzo na czasie jest także mocne oświadczenie J.E. abpa Vincenta Michaela Concessao z Delhi w Indiach, który pisze: „Inny rodzaj obecnego terroryzmu, to niesprawiedliwy system ekonomiczny i finansowy, który zarządza całym światem, zmuszając nas do życia w stanie skandalicznej niesprawiedliwości społecznej i jest bardziej śmiertelny od terroryzmu w rozumieniu powszechnym... Ten obecny trend globalizacji pogarsza sytuację biednych." [Johannesburg – światowe forum ONZ, 2002].
Na ostatniej stronie zawarte są informacje dotyczące niebezpieczeństw związanych z mikroczipem, który już teraz jest wszczepiany, na razie wolontariuszom. Przy jego pomocy można śledzić ludzi przy użyciu GPS – Globalnego Systemu Pozycyjnego. Nasz pamflet, bogaty w informacje, był czytany natychmiast i spowodował wielkie zainteresowanie ludzi, którzy przedzierali się przez tłumy w celu otrzymania większej ilości kopii dla swoich rodzin i znajomych.
Wielkim przywilejem było dla nas to, że mogliśmy uczestniczyć w Mszy św., celebrowanej przez Papieża i w błogosławieństwie nowej bazyliki, poświęconej światowemu centrum Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach, w Krakowie. Wierzymy, że jest to to, czego potrzebuje cały świat, mianowicie Miłosierdzia Bożego w tych dniach zamieszania, strachu i próby. Każdy może obecnie uzyskać odpust zupełny tylko poprzez nawiedzenie tego sanktuarium i wypełnienie niezbędnych warunków. Ten kraj, który wydał następcę na Stolicę Piotrową, ma przygotować cały świat na drugie przyjście Pana Jezusa, przepowiedziane przez św. siostrę Faustynę i musi być uprzywilejowanym miejscem, miejscem Miłosierdzia Bożego dla całego świata. Tu w tym świętym miejscu spotkało nas niezapomniane doświadczenie prawdziwego patriotyzmu i bohaterstwa Młodzieży Wszechpolskiej i warszawskiej grupy św. Jana Boboli, która nieugięcie, dumnie i odważnie wznosiła swoje transparenty, manifestując przeciwko diabolicznej masonerii polskiej. Zapoznając się z wydrukami pisma Michael natychmiast podjęła inicjatywę pomocy w dystrybucji. Dzięki ich życzliwości byliśmy w stanie rozdać 15 tysięcy pamfletów pielgrzymom opuszczającym sanktuarium.
I tak ta Opatrzność Boża i Boże Błogosławieństwo towarzyszyło nam w następnych miejscach naszego pobytu. W Krakowie na Błoniach, gdzie wielkim, niezapomnianym przeżyciem było przebywanie w oceanie trzech milionów wiernych witających swojego duchowego ojca, człowieka, który zmienił i wciąż zmienia oblicze ziemi i który niezmordowanie nam powtarza: „NIE BÓJCIE SIĘ, BÓG JEST Z NAMI! MIŁOSIERDZIE BOŻE JEST Z NAMI!" Znakiem zjednoczenia się z Ojcem Świętym były, czego nigdy dokąd nie doświadczyliśmy, miliony małych, dużych, a czasem ogromnych żółto-białych flag z wizerunkiem Papieża lub watykańskiego herbu, czy też biało-czerwone polskie, narodowe flagi podkreślające przynależność narodową i patriotyzm. A flagi biało-niebieskie podkreślały tę słynną przynależność do Maryi, czego nigdzie indziej spotkać nie można. Wszędzie, gdzie się tylko spojrzało, w oknach, na domach, blokach mieszkalnych, budynkach rządowych, ulicach, wszędzie, wszędzie można było zobaczyć różnego rodzaju dekoracje wzruszające do łez. Tutaj także Opatrzność Boża pomogła nam spotkać znajomych ze Stanów Zjednoczonych (jak np. pana Grzegorza z Wisconsin), z Australii i prenumeratorów Michaela z Polski, którzy chętnie i wiernie pomagali nam. Dzięki temu rozdaliśmy tysiące wydruków pielgrzymom przybyłym ze wszystkich zakątków Polski, a także z sąsiednich krajów, jak Litwa, Ukraina, Słowacja, Rosja, Węgry... Słyszeliśmy, jak wiele osób, które otrzymywały nasz pamflet mówiło: „O! Pismo Michael, to bardzo wartościowe", co świadczyło o tym, że czytali nasze pismo przedtem i byli zadowoleni, że mogą zobaczyć osobiście Pielgrzymów św. Michała z Kanady rozdających kopię swojego pisma. Tu też dla niektórych z nas, nie znających języka polskiego, była okazja porozmawiać w języku angielskim, co stanowiło mały dodatek do tej wielkiej radości.
Następnym cudownym miejscem i niezapomnianym przeżyciem było uczestnictwo w Mszy św. w Sanktuarium Matki Bożej w Kalwarii Zebrzydowskiej, gdzie Papież jako młody jeszcze człowiek bywał wiele razy. Tego dnia modlił się bardzo długo do Najświętszej Marii Panny, prosząc ją o siły fizyczne i duchowe w wypełnieniu do końca swojej misji, którą obdarzył go Zmartwychwstały Chrystus. Przeszło 100 tys. ludzi brało udział w tej Mszy św. Po uroczystościach znowu zabraliśmy się do rozprowadzania wydruków pisma Michael. I w tym miejscu znowu nowe doświadczenia (następne dowody działania Ducha Świętego). Tymi niewiarygodnymi i niezwykłymi wydarzeniami była tutaj gorliwa pomoc policjanta (podoficer z Zubrzycy Górnej, ojciec czworga dzieci), który nie tylko wpuścił nasz samochód pełen wydruków w strefę blokady, ale przeprowadził przez kordony wojska, straży i policji w miejsce wyjścia pielgrzymów z sektorów, a następnie pomoc pana, który zajmował się sprzedażą kapeluszy przy drodze niedaleko Sanktuarium. Widząc duże zainteresowanie pismem Michael, dobrowolnie i z życzliwością zaczął nam pomagać. Przy tak wielkiej masie pielgrzymów każda para rąk była na wagę złota, dlatego byliśmy mu bardzo wdzięczni, z pewnością było to Darem Bożym.
Również krakowska patriotyczna księgarnia Ostoja wiernie od samego początku zajmuje się sprzedażą regularnego wydania pisma Michael i rozprowadzaniem bezpłatnych wydruków i materiałów naszego wydawnictwa Michael. I tym razem poprosili o 50 tys. kopii wydruków bezpłatnych, ażeby rozprowadzić je w kościołach, po domach i na różnych spotkaniach... Czy nie jest to świadectwo miłości i patriotyzmu?
11 sierpnia na zaproszenie Radia Maryja przybyliśmy do Torunia w celu wygłoszenia wykładu i przeprowadzenia dyskusji ze słuchaczami radia w audycji z cyklu Rozmowy Niedokończone o 21:30. Nasz wykład i rozmowy cieszyły się tak wielkim zainteresowaniem, że wszystkie linie telefoniczne były stale zajęte. Ojciec dyrektor mówił o konieczności przedłużenia dyskusji z dwóch do trzech godzin i następnie z trzech do czterech. Tak więc rozmawialiśmy na falach eteru przez cztery godziny o globaliźmie, Kredycie Społecznym, o tym jak Kanada jest manipulowana poprzez różne nakazy globalistów, tworzących Nowy Porządek Światowy. Wiele milionów ludzi słuchało wykładu, także na falach krótkich i poprzez Internet i satelitę. Wiele osób włączyło się w dyskusję, wielu znało pismo Michael, Kredyt Społeczny, trendy globalistyczne, orientowało się w aktualnej sytuacji politycznej i ekonomicznej świata. Dzwonili Polacy z wielu krajów: Kanady, USA, Anglii, Niemiec, Hiszpanii...
Dziękowali za ten pouczający wykład, za to, że jako Kanadyjczycy znaleźliśmy czas i przyjechaliśmy do Polski z gazetami i tym wykładem. Mówili, że dobrze, że Polacy posłuchają osoby z zewnątrz, nie-Polaka, ostrzegającego Polaków w Polsce przed zagrożeniami ze strony globalizmu. Red. Pierre Marchildon mówił o tym, że jednym z największych upadków w Kanadzie było oddanie przez rząd w 1913 r. kreowania pieniędzy w prywatne ręce bankierów. Od tego czasu dług co roku się zwiększa na skutek procentu, którego domagały się banki. Obecnie Kanada każdego roku musi płacić 42 miliardy dolarów procentu od narodowego długu, który wynosi 536 miliardów dolarów. Ta lichwa i niesprawiedliwy system powodują nieustanny wzrost podatków i kosztów utrzymania, tak że obecnie jedna pensja nie wystarcza na utrzymanie rodziny. Matek nie ma w domu, gdyż pracują, a dzieci pozostają bez opieki, wychowywane w świeckich szkołach, które przejęła masoneria w 1960 r., kiedy utworzono Ministerstwo Edukacji. Obecnie uczy się dzieci wychowania seksualnego zamiast Dziesięciu Przykazań, a także codziennie stykają się one z demoralizacją, gwałtami, okultyzmem itd., w telewizji, na komputerze, w filmach, książkach i na kasetach video.
Pornografia, antykoncepcja, nieskromny ubiór, homoseksualizm, prostytucja, narkotyki, alkohol i aborcja powiększyły ilość rozwodów i porozbijały rodziny. Najgorsza jednak ze wszystkich to destrukcja wiary, która prowadzi dusze na potępienie. W niektórych kościołach uczestnictwo w Mszach św. zmniejszyło się z 90% praktykujących katolików do 10%, 5%, a nawet do 3%, jak np. w prowincji Quebec, gdzie obecnie jest najwyższy wskaźnik samobójstw w Kanadzie. To wszystko owoce tak zwanej cichej rewolucji w Kanadzie, która miała miejsce w latach 60. [więcej na ten temat – w następnym numerze Michaela]. Byliśmy mile zaskoczeni, widząc w Polsce tyle starych, tradycyjnych, pięknych kościołów i sanktuariów pełnych praktykujących katolików, co przypominało nam Kanadę sprzed 40-50 lat, szczególnie Quebec z wieloma różnymi zakonami i seminariami pełnymi młodych powołań.
Drodzy Polacy, wygląda na to, że masoni i faryzeusze nie oszczędzą waszego kraju przed destrukcją, taką samą, jaka miała miejsce w Kanadzie. Musicie mocno trzymać się razem i przeciwstawić globalnemu zarządzaniu. Zagłosujcie NIE dla Unii Europejskiej z parlamentem europejskim w Brukseli i oszukańczym centrum bankowym Rothschildów we Frankfurcie, żeby obronić siebie, swoje domy, rodziny, kraj, wiarę, tradycję i kulturę przed bezbożnym prawem i gangsterskimi nakazami ONZ -towskiej mafii.
Wierzymy, że Polska (39 milionów ludzi), z 90% praktykujących patriotów, katolików wstrząśnie Zachodnią i Wschodnią Europą i da przykład jak walczyć z masońskimi globalistami Jednego Porządku Światowego, międzynarodowymi bankierami. Polska jest w dalszym ciągu krajem żyjącym katolickim nauczaniem Kościoła, więc dlatego jest przykładem do naśladowania dla całego świata. Pielgrzymi św. Michała będą kontynuowali swoją pomoc Polsce w informowaniu, uświadamianiu i uczeniu ludzi za pomocą naszego pisma Michael, darmowych wydruków, wykładów, spotkań, konferencji i książek.
Nasza pielgrzymka do Polski była wielkim sukcesem, dzięki przede wszystkim Opatrzności Bożej, współpracy i pomocy dobrych, życzliwych i wyrozumiałych ludzi, którzy poświęcali swój czas i zapewnili wyżywienie i nocleg, w szczególności dzięki tym, którzy pomagali w przygotowaniu dystrybucji i w samej dystrybucji naszego pisma. Wielkiej pomocy udzieliła nam też między innymi rodzina Jarończyków z Czarnego Dunajca. Dziękujemy wam wszystkim. Nigdy was nie zapomnimy i przeżyć związanych z naszą wizytą, które na zawsze pozostaną w naszych sercach. Au revoir, do zobaczenia wkrótce, jeżeli taka będzie Wola Boża. Niech Pan Bóg wam wszystkim i całej Polsce błogosławi! Szczęść Boże.
Pielgrzymi św. Michała
Pierre Marchildon, Daniel Fournier, Jacek Morawa


