Katolicka Nauka Społeczna
Rerum Novarum
Jego Świątobliwość Leon XIV wybrał imię, które nawiązuje do papieża Leona XIII, panującego w latach 1878–1903. Najważniejszą encykliką związaną z Leonem XIII jest Rerum novarum, napisana w 1891 roku. Po raz pierwszy papież zajął się wówczas kwestiami społecznymi i ekonomicznymi, co zapoczątkowało erę encyklik społecznych Kościoła. W kolejnych dekadach papieże opracowali zbiór zasad sprawiedliwości dotyczących wszystkich aspektów życia społecznego – relacji między jednostkami a rządami, między pracownikami a pracodawcami, a szerzej – między ludźmi.
Zasady te, sformułowane i rozwijane od czasów papieża Leona XIII do dnia dzisiejszego, przyniosłyby szczęście jednostkom, rodzinom i narodom – gdyby tylko zostały wdrożone. Ten zbiór zasad znany jest jako Nauka Społeczna Kościoła.
Z nielicznymi wyjątkami, nazwy encyklik papieskich pochodzą od pierwszych słów oryginalnego tekstu łacińskiego. Tak więc encyklika papieża Leona XIII z 1891 roku rozpoczyna się słowami: „Duch rewolucyjnej zmiany", co po łacinie tłumaczy się jako „Rerum novarum semel excitata cupidine". Słowa „rerum novarum" oznaczają „rzeczy nowe" lub szerzej „zmianę".
Społeczeństwo w 1891 roku stanęło w obliczu nowych warunków w następstwie rewolucji przemysłowej. Encyklika Leona XIII potępiła zarówno ubóstwo, którego doświadczała znaczna część klasy robotniczej, jak i ruchy polityczne inspirowane socjalizmem i marksizmem, które fałszywie twierdziły, że mają wyzwolić robotników. Jednocześnie Leon XIII potępił nadużycia kapitalizmu i niesprawiedliwe warunki, w jakich żyją robotnicy. Zachęcał do tworzenia chrześcijańskich związków zawodowych i społecznie zaangażowanego katolicyzmu.
Pierwszy w długiej linii
Papieże następcy Leona XIII kontynuowali rozwój nauki społecznej w odpowiedzi na zmieniające się warunki społeczne. Nowe dokumenty – głównie encykliki – ukazywały się mniej więcej co dziesięć lat, upamiętniając rocznice Rerum novarum.
15 maja 1931 r.: W 40. rocznicę opublikowania encykliki Rerum novarum papież Pius XI ogłosił encyklikę Quadragesimo anno (po łacinie „Czterdzieści lat"). Napisana w kontekście Wielkiego Kryzysu, encyklika koncentrowała się na „odbudowie porządku społecznego" i wprowadzała kluczowe pojęcia, takie jak zasada pomocniczości.
To właśnie w tej encyklice po raz pierwszy użyto terminu „Nauka społeczna Kościoła". Zawiera ona również jedne z najostrzejszych sformułowań, jakich kiedykolwiek użył papież, by potępić funkcjonowanie współczesnego systemu finansowego:
„To ujarzmienie życia gospodarczego przybiera najgorszą postać w działalności tych ludzi, którzy jako stróże i kierownicy kapitału finansowego władają kredytem i rozdzielają go według swej woli. W ten sposób regulują oni niejako obieg krwi w organizmie gospodarczym i sam żywioł gospodarczego życia do tego stopnia trzymają w swych rękach, że nikt nie może wbrew ich woli oddychać".
„Najbardziej uderzającym w naszych czasach zjawiskiem jest skupienie się nie tylko samych bogactw, ale także ogromnej potęgi i despotycznej władzy gospodarczej w rękach niewielu, którzy w dodatku chociaż często nie są właścicielami, lecz tylko stróżami i zarządcami kapitału, mimo to jednak kierują nim w sposób samowolny".
1 czerwca 1941 r. (Niedziela Zesłania Ducha Świętego): Papież Pius XII wyglosił orędzie radiowe z okazji 50. rocznicy Rerum novarum, podkreślając prawo wszystkich ludzi do dóbr materialnych.
15 maja 1961 r.: Z okazji 70. rocznicy Rerum novarum papież św. Jan XXIII ogłosił encyklikę Mater et magistra („Matka i nauczycielka"), poświęconą „nowoczesnej ewolucji kwestii społecznej w świetle zasad chrześcijańskich", podkreślając rosnącą różnorodność stowarzyszeń odpowiadających na ludzkie potrzeby.
14 maja 1971 r.: W 80. rocznicę papież św. Paweł VI opublikował list apostolski Octogesima adveniens, odnosząc się do początku ery postindustrialnej i nowych problemów społecznych, które się z nią wiązały.
15 września 1981 r.: Z okazji 90. rocznicy papież św. Jan Paweł II opublikował encyklikę Laborem exercens, poświęconą pracy ludzkiej. Odzwierciedla godność pracy i problem bezrobocia. Pierwotnie planowana na 15 maja, publikacja została opóźniona z powodu zamachu na życie papieża 13 maja 1981 roku.
15 maja 1991 r.: Dokładnie 100 lat po Rerum novarum, papież św. Jan Paweł II ogłosił encyklikę Centesimus annus („Stulecie"), ponownie analizując cały dorobek katolickiej nauki społecznej od czasów Leona XIII i rozpatrując upadek komunizmu oraz ograniczenia liberalnego kapitalizmu.
Z tym dorobkiem związana jest również konstytucja duszpasterska Gaudium et spes („Radość i nadzieja") o Kościele w świecie współczesnym, ogłoszona 8 grudnia 1965 roku, a zwłaszcza jej trzeci rozdział poświęcony życiu społeczno-gospodarczemu.
Niedawno, 24 maja 2015 r., papież Franciszek opublikował encyklikę Laudato Si („Chwała Tobie, Panie"), która porusza kwestię „troski o nasz wspólny dom" i opowiada się za „ekologią integralną", stawiającą człowieka w centrum.
Rozwój narodów
Dwa lata po Soborze Watykańskim II pojawił się nowy rodzaj encyklik, koncentrujący się na konkretnym temacie w ramach nauki społecznej. Zapoczątkowało to nową kategorię dokumentów papieskich, których znaczenie podkreślały późniejsze encykliki wydane w rocznice:
26 marca 1967 r. (Niedziela Wielkanocna): papież św. Paweł VI opublikował encyklikę Populorum progressio („O rozwoju narodów"), odnosząc się do rosnącej przepaści między globalną Północą a Południem. Wiele krajów Trzeciego Świata niedawno uzyskało niepodległość polityczną, ale brakowało im środków finansowych.
Paweł VI opowiadał się za „integralnym rozwojem" – czyli rozwojem wszystkich ludzi i całego człowieka – i stwierdził, że „rozwój jest nowym imieniem pokoju".
30 grudnia 1987 r.: Z okazji 20. rocznicy ogłoszenia Populorum progressio papież św. Jan Paweł II opublikował encyklikę Sollicitudo rei socialis („Społeczna troska Kościoła"), w której zauważył, że przepaść między bogatymi a biednymi jedynie się pogłębiła, a ubóstwo istnieje nawet w krajach wysoko rozwiniętych. Encyklika wprowadziła teologiczną koncepcję „struktur grzechu" i jasno sformułowała istotę społecznej doktryny Kościoła.
29 czerwca 2009 r.: W 40. rocznicę ogłoszenia Populorum progressio papież Benedykt XVI ogłosił encyklikę Caritas in veritate („Miłość w prawdzie"), poświęconą rozwojowi człowieka zakorzenionemu w miłości i prawdzie. (Benedykt zauważył, że jej wydanie zostało przesunięte o dwa lata z powodu globalnego kryzysu gospodarczego w latach 2007–2008).
Encyklika poruszała tematy globalizacji, outsourcingu korporacyjnego do krajów o niskich płacach, zrównoważonego rozwoju i kryzysu finansowego.
Dlaczego nauka społeczna?
Kościół angażuje się w sprawy społeczne i wypracował zbiór zasad znany jako nauka społeczna Kościoła. Według papieża Benedykta XV Kościół interweniuje w sprawach społecznych, ponieważ „w tej dziedzinie zagrożone jest zbawienie dusz". Jego bezpośredni następca, papież Pius XI, napisał również:
„Śmiało można powiedzieć, że obecny ustrój społeczny i gospodarczy stanowi dla ogromnej liczby ludzi niezmiernie wielką przeszkodę w trosce o to jedno, co jest konieczne – zbawienie" (Quadragesimo anno, n. 130).
Podobnie wypowiedział się Pius XII w swoim przemówieniu radiowym z 1 czerwca 1941 roku: „Czyż wolno byłoby Kościołowi, Matce tak kochającej i zatroskanej o dobro swoich dzieci, patrzeć obojętnie na grożące im niebezpieczeństwa, milczeć albo udawać, że nie widzi i nie docenia warunków społecznych, które w sposób zamierzony lub nie, utrudniają albo praktycznie uniemożliwiają prowadzenie życia chrześcijańskiego, zgodnego z przykazaniami Najwyższego Prawodawcy?". Na przestrzeni lat kolejni papieże powtarzali to przesłanie.
25 października 2004 roku Papieska Rada „Iustitia et Pax" opublikowała „Kompendium Nauki Społecznej Kościoła". W dokumencie tym czytamy:
„Nauka społeczna jest integralną częścią posługi ewangelizacyjnej Kościoła. Wszystko, co dotyczy wspólnoty ludzi – sytuacje i problemy związane ze sprawiedliwością, rozwojem, stosunkami między narodami, pokojem – nie jest obce ewangelizacji, która nie byłaby pełna, gdyby nie brała pod uwagę wzajemnego odniesienia, jakie nieustannie zachodzi pomiędzy Ewangelią i konkretnym, osobistym i społecznym, życiem człowieka" (n. 66). Kościół ma prawo być dla człowieka nauczycielem prawdy wiary: nie tylko prawdy dogmatu, ale także moralności, która wypływa z samej ludzkiej natury i z Ewangelii (n. 70).
„Z jednej strony nie wolno'błędnie spychać religijności do sfery czysto prywatnej', z drugiej zaś nie można ukierunkowywać orędzia chrześcijańskiego na zbawienie wyłącznie pozaziemskie, niezdolne do rozjaśniania obecności człowieka na ziemi.
Ze względu na społeczną doniosłość Ewangelii i wiary oraz złe skutki niesprawiedliwości, a więc grzechu, Kościół nie może pozostać obojętny na problemy społeczne i ich następstwa: „Kościołowi przysługuje prawo głoszenia zawsze i wszędzie zasad moralnych również w odniesieniu do porządku społecznego oraz wypowiadania oceny o wszystkich sprawach ludzkich, na ile wymagają tego fundamentalne prawa osoby ludzkiej i zbawienia człowieka" (n. 71).
Cztery podstawowe zasady
Naukę społeczną Kościoła można streścić w czterech zasadach, czyli czterech filarach, na których należy budować stabilny system społeczny. Poniższy fragment pochodzi z Kompendium Nauki Społecznej Kościoła, paragrafy 160 i 161:
„Trwałe zasady nauki społecznej Kościoła stanowią prawdziwą i własną podstawę katolickiego nauczania społecznego. Chodzi o zasady:
1. Godności osoby ludzkiej, w której wszystkie inne zasady i treści nauki społecznej znajdują swój fundament
2. Dobra wspólnego
3. Pomocniczości
4. Solidarności".
Prymat osoby ludzkiej
Nauka społeczna opiera się na fundamentalnej zasadzie, jaką jest prymat osoby ludzkiej:
„Dotyczy to w szczególności społecznej nauki, której światłem jest właśnie prawda, celem sprawiedliwość, a główną siłą - miłość… Głównym założeniem tej nauki jest to, że poszczególni ludzie są z konieczności fundamentem, przyczyną i celem wszystkich instytucji społecznych" (Papież Jan XXIII, Mater et magistra, 15 maja 1961; nn. 219 i 226).
Wszystkie systemy muszą służyć ludziom, w tym systemy finansowe i systemy ekonomiczne. W swojej pierwszej encyklice Redemptor hominis (4 marca 1979 r., nr 15), papież św. Jan Paweł II powiedział:
„Rozmiary zjawiska każą myśleć o strukturach i mechanizmach związanych ze sferą finansów, pieniądza, produkcji i wymiany, które w oparciu o różne naciski polityczne rządzą w światowej ekonomii.… Człowiek nie może zrezygnować z siebie, ze swojego właściwego miejsca w świecie widzialnym, nie może stać się niewolnikiem rzeczy, samych stosunków ekonomicznych, niewolnikiem produkcji, niewolnikiem swoich własnych wytworów".
26 września 1985 r. papież Jan Paweł II skierował następujące orędzie do VI Konferencji ONZ ds. Handlu i Rozwoju, która odbyła się w Genewie w Szwajcarii:
„Pragnę raz jeszcze poruszyć bardzo delikatną i bolesną kwestię. Mam na myśli cierpienie przedstawicieli wielu krajów, którzy nie wiedzą już, jak stawić czoła przerażającemu problemowi zadłużenia. Reforma strukturalna światowego systemu finansowego jest bez wątpienia jedną z inicjatyw, które wydają się najpilniejsze i najkonieczniejsze".
Dlatego, według Kościoła, celem systemu finansowego i gospodarki musi być służba ludziom. Celem jest zaspokojenie ludzkich potrzeb. Tak napisał papież Pius XI w encyklice Quadrageimo anno (n. 75).
„Dopiero bowiem wtedy gospodarstwo społeczne będzie zdrowe i cel swój osiągnie, kiedy wszystkim jednostkom udostępni te wszystkie dobra, których dostarczenie umożliwiają siły i zasoby przyrody, technika przemysłowa i prawdziwie społeczna organizacja życia gospodarczego.
W takiej zaś obfitości winny być te dobra dostarczane, jakiej potrzeba nie tylko dla zaspokojenia konieczności życia i dobrobytu, ale także by pozwoliły ludziom wznieść się na wyższy stopień kultury, który - pod warunkiem roztropnego korzystania z nich - nie będzie przeszkadzał cnocie, lecz ją owszem ułatwi".
Dobro wspólne
Porozmawiajmy teraz o drugiej zasadzie, czyli filarze, społecznej nauki Kościoła, czyli o dobru wspólnym. Zgodnie z jego podstawowym i powszechnie akceptowanym znaczeniem, dobro wspólne oznacza „sumę warunków życia społecznego, jakie bądź zrzeszeniom, bądź poszczególnym członkom społeczeństwa pozwalają osiągać pełniej i łatwiej własną doskonałość" (Gaudium et spes, 26).
W Kompendium społecznej nauki Kościoła można przeczytać w paragrafie 167: Dobro wspólne angażuje wszystkich członków społeczeństwa: nikt nie jest zwolniony z obowiązku współpracy, stosownie do swoich możliwości, na rzecz jego osiągnięcia i rozwoju. Wszyscy mają również prawo do korzystania z warunków życia społecznego, które są rezultatem dążenia do dobra wspólnego. Nauczanie papieża Piusa XI jest nadal aktualne: „Celem, do którego dążyć należy, jest przywrócenie i dostosowanie podziału dóbr stworzonych do norm dobra wspólnego, czyli sprawiedliwości społecznej. Każdy bowiem społecznie wrażliwy człowiek zdaje sobie sprawę, że w chwili obecnej z powodu olbrzymiej przepaści między garstką przebogatych, a nieprzeliczoną rzeszą biednych podział ten cierpi na bardzo poważne braki" (Quadragesimo anno, 57).
Liczby w poniższych akapitach odnoszą się do akapitów w cytowanym powyżej Kompendium.
168. Odpowiedzialność za realizację dobra wspólnego, oprócz pojedynczych osób, należy również do państwa, ponieważ dobro wspólne jest racją istnienia władzy politycznej (por. Katechizm Kościoła Katolickiego, 1910). Istotnie, państwo powinno gwarantować spójność, jednolitość i organizację społeczeństwa obywatelskiego, którego jest wyrazem, w taki sposób, aby dobro wspólne mogło być osiągane dzięki wkładowi wszystkich obywateli. Jednostka, rodzina, organizacje społeczne nie są w stanie same z siebie osiągnąć swojego pełnego rozwoju; wynika z tego konieczność istnienia instytucji politycznych, których celem jest udostępnienie ludziom niezbędnych dóbr – materialnych, kulturalnych, moralnych i duchowych – umożliwiających im prowadzenie prawdziwie ludzkiego życia. Celem życia społecznego jest dobro wspólne, możliwe do urzeczywistnienia historycznie.
170. Dobro wspólne społeczeństwa nie jest celem samym w sobie; ma ono wartość jedynie w odniesieniu do realizacji ostatecznych celów osoby i do powszechnego dobra wspólnego całego stworzenia. Bóg jest ostatecznym celem swoich stworzeń i pod żadnym pozorem nie wolno pozbawiać dobra wspólnego jego transcendentnego wymiaru, który wykracza poza wymiar historyczny, ale też go dopełnia.
Powszechne przeznaczenie dóbr
171. Wśród rozlicznych wymiarów dobra wspólnego szczególnego znaczenia nabiera zasada powszechnego przeznaczenia dóbr: „Bóg przeznaczył ziemię wraz ze wszystkim, co się na niej znajduje, na użytek wszystkich ludzi i narodów, dlatego też dobra stworzone powinny w słusznej mierze docierać do wszystkich; przewodniczy temu sprawiedliwość, a miłość jej towarzyszy" (Gaudium et spes, 69). Zasada ta opiera się na fakcie, że „pierwszym źródłem wszystkiego, co dobre, jest sam akt Boga, który stworzył ziemię i człowieka, człowiekowi zaś dał ziemię, aby swoją pracą czynił ją sobie poddaną i cieszył się jej owocami (por. Rdz 1,28-29).
Bóg dał ziemię całemu rodzajowi ludzkiemu, aby utrzymywała wszystkich jego członków, nie wykluczając ani nie wyróżniając nikogo. To stanowi uzasadnienie powszechnego przeznaczenia dóbr ziemi... Istotnie, osoba ludzka nie może być pozbawiona dóbr materialnych, które odpowiadają na jej podstawowe potrzeby i stanowią zasadniczy warunek jego egzystencji; dobra te są jej absolutnie nieodzowne, aby mogła się żywić i wzrastać, komunikować się z innymi, łączyć się w grupy i osiągać wyższe cele, do których jest powołana (por. Pius XI, Orędzie radiowe, 1 czerwca 1941 r.).
172. Zasada powszechnego przeznaczenia dóbr ziemskich stoi u podstaw powszechnego prawa do używania dóbr. Każdy człowiek powinien mieć możliwość korzystania z dobrobytu koniecznego dla jego pełnego rozwoju: zasada powszechnego używania dóbr jest „pierwszą zasadą całego porządku społeczno-etycznego" i „typową zasadą chrześcijańskiej nauki społecznej" (św. Jan Paweł II, Sollicitudo rei socialis, 42).
Ubóstwo pośród obfitości
Bóg umieścił na ziemi wszystko, co potrzebne, by wyżywić wszystkich. Jednak z powodu braku pieniędzy produkty nie docierają do głodnych i dotkniętych ubóstwem. Góry produktów kumulują się, podczas gdy ludzie głodują i cierpią niedostatek. Oto paradoks ubóstwa pośród obfitości.
„Najwidoczniej istnieje jakaś głęboka wada, albo raczej cały zespół wad, cały mechanizm wadliwy, u podstaw współczesnej ekonomii, u podstaw całej cywilizacji materialnej, który nie pozwala rodzinie ludzkiej oderwać się niejako od sytuacji tak radykalnie niesprawiedliwych" (Święty Jan Paweł II, encyklika Dives in misericordia, 11).
„Rozmiary zjawiska (bogactwo dla jednych, ubóstwo dla pozostałych) każą myśleć o strukturach i mechanizmach związanych ze sferą finansów, pieniądza, produkcji i wymiany, które w oparciu o różne naciski polityczne rządzą w światowej ekonomii. Struktury te i mechanizmy okazują się jakby niezdolne do usunięcia niesprawiedliwych układów społecznych odziedziczonych po przeszłości i do stawienia czoła naglącym wyzwaniom i etycznym imperatywom współczesności.… Stoimy tutaj wobec wielkiego dramatu, wobec którego nikt nie może pozostać obojętnym" (św. Jan Paweł II, Redemptor hominis, 16).
Reforma systemu finansowego
Liczni papieże potępiali dyktaturę pieniądza i opowiadali się za reformą systemu finansowego i gospodarczego. Dążą do tego, aby system gospodarczy służył ludziom.
„W każdym razie należy koniecznie napiętnować istnienie mechanizmów ekonomicznych, finansowych i społecznych, które, chociaż są kierowane wolą ludzi, działają w sposób jakby automatyczny, umacniają stan bogactwa jednych i ubóstwa drugich" (św. Jan Paweł II, encyklika Sollicitudo rei socialis, 16).
„Apeluję do osób sprawujących funkcje kierownicze i do wszystkich zaangażowanych, aby wspólnie szukali odpowiednich rozwiązań obecnych problemów, w tym do restrukturyzacji gospodarki, tak aby potrzeby ludzkie były stawiane ponad zwykłym zyskiem" (przemówienie św. Jana Pawła II w St. John, Nowa Fundlandia, 12 września 1984 r.).
Zasada pomocniczości
To prowadzi nas do trzeciej zasady społecznej doktryny Kościoła, pomocniczości, która wymaga, aby wyższe i bardziej odległe szczeble władzy nie przejmowały funkcji, które mogą pełnić rodziny i niższe instytucje, bliższe jednostce. Jest to sprzeczne z centralizacją i rządem globalnym, w którym mniejsze byty, takie jak państwa narodowe, nie będą istnieć. Zasada pomocniczości oznacza, że rząd istnieje po to, by pomagać rodzicom i rodzinom, a nie ich zastępować. Kompendium Nauki Społecznej Kościoła stwierdza:
186. Wymóg chronienia i popierania przejawów wrodzonej społecznej natury człowieka został przez Kościół podkreślony w encyklice „Quadragesimo anno", w której zasada pomocniczości ukazana jest jako niezwykle ważna norma „filozofii społecznej": „jak nie wolno jednostkom wydzierać i na społeczeństwo przenosić tego, co mogą wykonać z własnej inicjatywy i własnymi siłami, podobnie niesprawiedliwością, szkodą społeczną i zakłóceniem porządku jest zabierać mniejszym i niższym społecznościom te zadania, które mogą spełnić, i przekazywać je społecznościom większym i wyższym. Wszelka bowiem działalność społeczności mocą swojej natury winna wspomagać człony społecznego organizmu, nigdy zaś ich nie niszczyć ani nie wchłaniać".
W oparciu o tę zasadę, rozwinięte podmioty społeczne muszą przyjąć postawę pomocniczą („subsidium") – wsparcia, promocji i rozwoju – w stosunku do podmiotów niższego rzędu. W ten sposób organy pośredniczące mogą właściwie wykonywać przypisane im funkcje, bez konieczności przenoszenia ich na organizację wyższego szczebla, przez którą zostałyby wchłonięte i zastąpione, a tym samym pozbawione swojej godności i funkcji.
Zasadę pomocniczości najlepiej rozumieć w pozytywnym sensie, zgodnie z którym instytucje gospodarcze lub prawne powinny oferować pomoc i wsparcie podmiotom społecznym niższego szczebla. Wynika z tego, że państwo powinno powstrzymać się od działań, które ograniczałyby funkcje mniejszych, istotnych komórek społecznych. Inicjatywa, wolność i odpowiedzialność nie mogą zostać wyparte.
Państwo opiekuńcze
W jednym ze swoich artykułów Louis Even wyjaśnił rozwój tak zwanego państwa opiekuńczego: „Aby wypełniać swoje zadania, Cezar nie może uciekać się do środków, które uniemożliwiają jednostkom i rodzinom wypełnianie ich zadań… Cezar nie podjął się jednak reformy, która jest jego obowiązkiem: zniesienia monopolu na tworzenie pieniądza przez banki prywatne i stworzenia wolnego od długu pieniądza narodowego. Nie podejmując się tego, co należy do jego obowiązków, przyjmuje na siebie inne obowiązki i wykorzystuje je jako pretekst do nakładania uciążliwych, a czasem rujnujących podatków na obywateli i rodziny. Cezar staje się w ten sposób narzędziem de facto tych samych dyktatorów finansowych, których powinien obalić, oraz ciemiężycielem obywateli i rodzin, które powinien chronić".
Państwo, zamiast zmieniać system finansowy, gromadzi nowe funkcje i obowiązki, w tym ogromną biurokrację i armię urzędników, którzy nękają ludność, zamiast jej służyć. W swojej encyklice Centesimus annus (n. 48) święty Jan Paweł II potępił nadużycia państwa opiekuńczego.
Doszliśmy już do wniosku, że reforma systemu finansowego jest obowiązkiem państwa. Pieniądze muszą być tworzone przez społeczeństwo, a nie przez prywatnych bankierów dla ich własnego zysku, jak napisał papież Pius XI w encyklice Quadragesimo anno (n. 114):
„Zupełnie bowiem słusznym jest żądanie zastrzeżenia pewnych rodzajów dóbr dla państwa, gdy posiadanie tych dóbr daje taką potęgę, że jej ze względu na dobro państwa nie można prywatnym osobom zostawić".
Rodziny są na pierwszym miejscu
Zasada pomocniczości zakłada, że rodziny są ważniejsze niż państwo. Rządy nie powinny niszczyć rodziny ani podważać autorytetu rodziców. Kościół naucza, że dzieci należą do rodziców, a nie do państwa:
„Rodzina więc, czyli społeczność domowa, jakkolwiek bardzo mała, jest jednak prawdziwą społecznością i jest starsza od wszelkiego państwa; winna też mieć prawa i obowiązki swoje niezależne od państwa… Chcieć więc, żeby władza świecka przenikała swym rządem aż do wnętrza domu, jest błędem wielkim i zgubnym… Władza ojcowska jest tego rodzaju, iż ani zniknąć nie może, ani być pochłoniętą przez państwo… Jeśli zatem socjaliści, odsuwając w cień powagę rodziców, wprowadzają w jej miejsce opatrzność państwową, grzeszą przeciw naturalnej sprawiedliwości i rozrywają jedność rodziny" (Leon XIII, Rerum novarum, nn. 9-11).
Zasada solidarności
Solidarność – czwarta zasada społecznej nauki Kościoła – odnosi się do miłości bliźniego. Musimy troszczyć się o los wszystkich naszych braci i sióstr w Chrystusie. To właśnie z solidarności, z miłości bliźniego, będziemy sądzeni pod koniec naszego ziemskiego życia.
183. Jezus Chrystus rozpozna swoich wybranych po tym, co uczynili dla ubogich… ubodzy powierzeni są naszej opiece i z tej odpowiedzialności będziemy na koniec sądzeni: „Nasz Pan ostrzega nas, że zostaniemy od Niego oddzieleni, jeśli nie wyjdziemy naprzeciw ważnym potrzebom ubogich i maluczkich, którzy są Jego braćmi" (Mt 25, 31-46).
Obowiązek każdego chrześcijanina
Obowiązkiem i powinnością każdego chrześcijanina jest praca na rzecz sprawiedliwości i lepszego systemu gospodarczego:
„Ktokolwiek chciałby wyrzec się trudnego, a zarazem szlachetnego zadania poprawy losu człowieka w jego całości i wszystkich ludzi, pod pretekstem, że walka jest trudna i wymaga nieustannego wysiłku, lub po prostu z powodu doświadczenia porażki i potrzeby zaczynania od nowa, ten zdradziłby wolę Boga Stwórcy" (św. Jan Paweł II, Sollicitudo rei socialis, 30).
„Zadanie to nie jest niemożliwe do realizacji. Szeroko rozumiana zasada solidarności musi tu być natchnieniem dla skutecznego poszukiwania właściwych instytucji oraz właściwych mechanizmów… Po tej trudnej drodze, po drodze koniecznych przekształceń struktur życia ekonomicznego, będzie można postępować naprzód tylko za cenę prawdziwej przemiany umysłów, woli i serc. Zadanie to wymaga stanowczego zaangażowania się poszczególnych ludzi oraz wolnych i solidarnych narodów" (św. Jan Paweł II, Redemptor hominis, 16).
Istnieje wiele sposobów, aby pomóc naszym potrzebującym braciom i siostrom. Możemy nakarmić głodnych, dać pić spragnionym, dać schronienie bezdomnym, odwiedzić więźniów i chorych itd. Niektórzy przekazują darowizny lokalnym organizacjom charytatywnym lub pieniądze międzynarodowym agencjom pomocowym. Chociaż te darowizny są godne pochwały i mogą przynieść ulgę niektórym ludziom na kilka dni lub tygodni, dobroczynność nie wyeliminuje przyczyn ubóstwa.
Problem musi zostać rozwiązany u źródła. Musimy zająć się samymi przyczynami ubóstwa. Każdemu człowiekowi musi zostać przywrócone fundamentalne prawo do minimum dóbr ziemskich. Godność osoby stworzonej na obraz Boga musi zwyciężyć.
„Ten bowiem kieruje się prawdziwą miłością, kto usilnie wytęża swój umysł, by odkryć przyczyny nędzy i znaleźć sposoby jej zwalczania i zdecydowanego przezwyciężenia. Jako twórca pokoju pójdzie swoją drogą, niosąc pochodnię radości i wlewając światło i łaskę do serc ludzi całego świata, dopomagając im, by przekroczywszy wszelkie granice, zawsze i wszędzie dostrzegali twarze braci, twarze przyjaciół" (Święty Paweł VI, Populorum progressio, 75).
Potrzebni są apostołowie, aby nauczać społecznej nauki Kościoła, i konkretne rozwiązania, aby wdrożyć to, czego naucza Kościół. Propozycje finansowe Kredytu Społecznego Douglasa, rozpowszechniane przez Pielgrzymów św. Michała, pozwolą to osiągnąć. Święty Paweł VI dodał:
„Wreszcie wy wszyscy, którzy usłyszawszy bolesną skargę ubogich narodów, usiłujecie zaspokoić ich potrzeby, jesteście w Naszym przekonaniu dobroczyńcami i jakby apostołami zdrowego i prawdziwego rozwoju, który nie tylko nie polega wcale na bogactwach służących pożytkowi jednostek, albo dla samych siebie pożądanych, ale raczej na kierowaniu wartości gospodarczych ku dobru natury ludzkiej i zapewnianiu wszystkim chleba powszedniego, powodując rozkwit braterskiej miłości i ukazując wyraźnie pomoc Opatrzności Bożej" (Populorum progressio, 86).
Święty Jan Paweł II napisał w encyklice Sollicitudo rei socialis (n. 38): „Takie „postawy" i „struktury grzechu" zwalczyć można jedynie — zakładając pomoc łaski Bożej — postawą diametralnie przeciwną: zaangażowaniem dla dobra bliźniego…".
Zasady i wdrażanie
Kościół nie może pozostać obojętny na warunki zagrażające zbawieniu dusz, takie jak głód i zadłużenie. Dlatego Kościół wzywa do reformy systemów finansowych i gospodarczych, aby służyły ludziom. Kościół ustanowił zasady moralne, według których należy oceniać wszystkie systemy finansowe i gospodarcze.
Aby zasady te mogły być stosowane w sposób konkretny, Kościół wzywa świeckich do podjęcia swojej roli w odnowie porządku doczesnego, dostosowując go do planu Bożego. Świeccy mają znaleźć konkretne rozwiązania i ustanowić system gospodarczy zgodny z nauczaniem Ewangelii i zasadami Społecznej Nauki Kościoła.
System gospodarczy może być dobry tylko wtedy, gdy stosuje zasady sprawiedliwości nauczane przez Kościół. Dlatego święty Jan Paweł II napisał w encyklice Sollicitudo rei socialis w 1987 roku: „Jak wiadomo, napięcie między Wschodem i Zachodem nie dotyczy samo w sobie przeciwieństw między dwoma różnymi stopniami rozwoju, ale raczej między dwiema koncepcjami samego rozwoju ludzi i ludów; obydwie są niedoskonałe i wymagają gruntownej korekty… Jest to jedna z racji, dla których społeczna nauka Kościoła jest krytyczna zarówno wobec kapitalizmu, jak i wobec kolektywizmu marksistowskiego".
Łatwo zrozumieć, dlaczego Kościół potępia komunizm lub marksistowski kolektywizm, który papież Pius XI nazwał „wewnętrznie złym" i antychrześcijańskim (encyklika Divini redemptoris, 19 marca 1937 r.). Ich deklarowanymi celami są zniszczenie własności prywatnej, rodziny i religii, ale dlaczego Kościół miałby potępiać kapitalizm? Czy kapitalizm nie jest lepszy od komunizmu? Wyjaśnia to artykuł na stronie 18, „Kredyt Społeczny Douglasa widziany w świetle nauki społecznej Kościoła".


