Dlaczego postanowiłem przyjąć imię Leona XIV? Powody są różne, ale przede wszystkim dlatego, że papież Leon XIII w historycznej encyklice Rerum novarum poruszył kwestię społeczną w kontekście pierwszej wielkiej rewolucji przemysłowej, a dziś Kościół dzieli się ze wszystkimi swoim dziedzictwem nauki społecznej, aby odpowiedzieć na kolejną rewolucję przemysłową i rozwój sztucznej inteligencji, które stawiają nowe wyzwania w zakresie obrony godności ludzkiej, sprawiedliwości i pracy.

Leon XIV (wcześniej kardynał Robert Francis Prevost) uzasadnił swój wybór imienia papieża 10 maja 2025 r.: „Papież Leon XIII w swojej historycznej encyklice Rerum novarum poruszył kwestię społeczną w kontekście pierwszej wielkiej rewolucji przemysłowej. W naszych czasach Kościół oferuje wszystkim skarbnicę swojego nauczania społecznego w odpowiedzi na kolejną rewolucję przemysłową i rozwój w dziedzinie sztucznej inteligencji, który stawia nowe wyzwania dla obrony godności człowieka, sprawiedliwości i pracy".

Podobnie jak jego poprzednik, Franciszek, Leon XIV przywiązuje dużą wagę do tematu sztucznej inteligencji, która wydaje się kryć w sobie ogromny potencjał na przyszłość, ale jednocześnie stwarza bardzo poważne zagrożenia, mogące doprowadzić do upadku rodzaju ludzkiego. Czasopismo „Michael" poświęciło temu tematowi specjalny raport w numerze majowo-lipcowym 2025 r. Oto obszerne fragmenty wystąpienia papieża Leona XIV z 17 czerwca 2025 r. do uczestników II Dorocznej Konferencji na temat Sztucznej Inteligencji, która odbyła się w Watykanie:

„Oprócz niezwykłego potencjału, jaki niesie dla dobra rodziny ludzkiej, szybki rozwój sztucznej inteligencji rodzi również głębsze pytania dotyczące właściwego wykorzystania tej technologii w budowaniu bardziej autentycznie sprawiedliwego i ludzkiego społeczeństwa globalnego. W tym sensie, choć niewątpliwie jest wyjątkowym dziełem ludzkiego geniuszu, sztuczna inteligencja jest „przede wszystkim narzędziem" (Papież Franciszek, Przemówienie na sesji G7 poświęconej sztucznej inteligencji, 14 czerwca 2024 r.).

Z definicji narzędzia wskazują na ludzką inteligencję, która je stworzyła, i czerpią znaczną część swojej siły etycznej z intencji osób, które się nimi posługują. W niektórych przypadkach sztuczna inteligencja była wykorzystywana w pozytywny, a wręcz szlachetny sposób, do promowania większej równości, ale istnieje również możliwość jej nadużycia dla egoistycznych korzyści kosztem innych, a co gorsza, do podsycania konfliktów i agresji.

Kościół ze swojej strony pragnie przyczynić się do spokojnej i świadomej dyskusji nad tymi palącymi kwestiami, podkreślając przede wszystkim potrzebę rozważenia konsekwencji sztucznej inteligencji w świetle „integralnego rozwoju osoby ludzkiej i społeczeństwa" (Nota Antiqua et Nova, 6). Oznacza to uwzględnienie dobrostanu osoby ludzkiej nie tylko materialnego, ale także intelektualnego i duchowego; oznacza to ochronę nienaruszalnej godności każdej osoby ludzkiej i poszanowanie bogactwa kulturowego i duchowego oraz różnorodności narodów świata. Ostatecznie korzyści lub zagrożenia związane ze sztuczną inteligencją należy oceniać właśnie według tego nadrzędnego kryterium etycznego.

Niestety, jak zauważył nieżyjący już papież Franciszek, nasze społeczeństwa doświadczają dziś pewnej „utraty, a przynajmniej zaćmienia, poczucia człowieczeństwa", co z kolei stawia przed nami wszystkimi wyzwanie głębszej refleksji nad prawdziwą naturą i wyjątkowością naszej wspólnej godności ludzkiej. Sztuczna inteligencja, a zwłaszcza sztuczna inteligencja generatywna, otworzyła nowe horyzonty na wielu poziomach, w tym na rzecz intensyfikacji badań w opiece zdrowotnej i odkryć naukowych, ale także rodzi niepokojące pytania o jej możliwe reperkusje dotyczące otwartości ludzkości na prawdę i piękno oraz naszej wyjątkowej zdolności do pojmowania i przetwarzania rzeczywistości. Uznanie i poszanowanie tego, co jest unikalną cechą osoby ludzkiej, jest kluczowe dla dyskusji o wszelkich odpowiednich ramach etycznych zarządzania sztuczną inteligencją.

Jestem pewien, że wszyscy jesteśmy zaniepokojeni losem dzieci i młodzieży oraz możliwymi konsekwencjami wykorzystania sztucznej inteligencji dla ich rozwoju intelektualnego i neurologicznego. Musimy wspierać naszą młodzież, a nie jej utrudniać, w jej drodze do dojrzałości i prawdziwej odpowiedzialności. Są naszą nadzieją na przyszłość, a dobrobyt społeczeństwa zależy od tego, czy otrzymają możliwość rozwijania darów i zdolności, które dał im Bóg, oraz reagowania na wymagania czasów i potrzeby innych z wolnym i hojnym duchem.

Żadne pokolenie nigdy nie miało tak szybkiego dostępu do ilości informacji, jaką obecnie oferuje sztuczna inteligencja. Ale znowu, dostępu do danych – jakkolwiek rozległego – nie należy mylić z inteligencją, która z konieczności „wiąże się z otwartością człowieka na ostateczne pytania życia i odzwierciedla ukierunkowanie na Prawdę i Dobro". Ostatecznie autentyczna mądrość ma więcej wspólnego z rozpoznaniem prawdziwego sensu życia niż z dostępnością danych. W tym świetle, drodzy przyjaciele… zadanie, które przed wami stoi, nie jest łatwe, ale ma kluczowe znaczenie". 

Leon XIV